Iker Casillas opuścił szpital. Doświadczony hiszpański bramkarz trafił pod opiekę lekarzy w ubiegłym tygodniu po tym jak doznał ciężkiego zawału serca. – Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w tym trudnym czasie i przejmowali się moim stanem zdrowia – powiedział po zwolnieniu do domu.
Iker Casillas wyszedł ze szpitala (fot. Grzegorz Wajda)
Zawodnik FC Porto zawału doznał podczas treningu swojej drużyny i po natychmiastowej reakcji sztabu medycznego, trafił do szpitala, gdzie przeszedł drobny zabieg chirurgiczny. Życiu Casillasa nie zagraża dziś żadne niebezpieczeństwo, jednak zanim wznowi on karierę – o ile w ogóle to nastąpi – to najwcześniej za kilka miesięcy.
– Czuję się już lepiej, ale wiem, że teraz czekają mnie tygodnie, a nawet miesiące przerwy. Nie wiem jeszcze jak to wszystko się potoczy. Najważniejsze w tym momencie jest to, że mogę z wami rozmawiać i wszystko jest już ok. Bardzo dziękuję – przyznał Hiszpan tuż po wyjściu ze szpitala.
Lokalne media uważają, że kariera Casillasa jest już zakończona i nie będzie on mógł wrócić do zawodowej gry w piłkę. Ten ma ważny kontrakt z FC Porto, ale jest wątpliwe, by otrzymał zgodę na powrót.
Przypomnijmy, że Hiszpan był od początku swojej kariery związany z Realem Madryt, gdzie występował nieprzerwanie do 2015 roku. Od tego czasu jest związany z portugalskimi „Smokami”.
Tylko w tym sezonie 38-latek zagrał w 42 spotkaniach, w których zachował 19 czystych kont.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.