Wielki klasyk Premier League dla Manchesteru United. Czerwone Diabły wygrały na Old Trafford z Arsenalem 2:1, a jedną z bramek dla gospodarzy zdobył były gracz „Kanonierów”, Robin van Persie.
Van Persie nie był łaskawy dla byłych kolegów z drużyny, ponieważ na listę strzelców wpisał się już w 2. minucie spotkania. Holender wykorzystał fatalny błąd Thomasa Vermaelena i z zimną krwią umieścił piłkę w siatce.
Kolejne minuty pierwszej połowy to dominacja gospodarzy, którzy po zdobytej bramce chcieli pójść za ciosem. Po kilku bardzo groźnych atakach piłkarze Manchesteru oddali jednak pole rywalowi nastawiając nie na kontry. Te siały popłoch w defensywie gości, ale rezultat nie ulegał zmianie.
W końcówce pierwszej połowy mogło i powinno być 2:0 dla United. Arbiter meczu w nieco kontrowersyjnych okolicznościach podyktował rzut karny sygnalizując zagranie ręką zawodnika Arsenalu. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Wayne Rooney, lecz Anglik nie trafił bramkę.
To co nie udało się Rooney’owi udało się Patrice’owi Evrze. Francuski obrońca w 67. minucie strzelił drugiego gola dla Manchesteru, a asystę przy tym trafieniu zaliczył Valencia. Na domiar złego „Kanonierów”, dwie minuty później, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Wilshere, przez co przyjezdni kończyli mecz w osłabieniu. Mimo to było ich stać na zdobycie honorowej bramki. W doliczonym czasie gry na listę strzelców wpisał się Cazorla.
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.