– Wynik lepszy niż gra, tak mogę podsumować postawę Legii w minionym sezonie. Zespół prezentował się nierówno na początku rund jesiennej i wiosennej. To prawda, że drużyna odniosła kilka efektownych zwycięstw, ale cieniem na jej dokonania kładzie się 11 porażek. Nie przypominam sobie sytuacji, w której zespół z tak dużą ilością przegranych kończy na podium. Ligę wygrała Wisła, ale „Biała Gwiazda” zawdzięcza zwycięstwo niemocy legionistów i lechitów – stwierdził Sylwester Czereszewski w rozmowie z legia.com.
– Moim zdaniem sporo pretensji o niepowodzenia można mieć do trenera. Przecież piłkarze Legii udowodnili w końcówce sezonu, że potrafią grać i wygrywać. Dlaczego tak nie było na początku? Oczywiście Maciej Skorża wywalczył trzecie miejsce w lidze i Puchar Polski, jednak nie można zapominać o stylu drużyny. Być może szkoleniowiec nie potrafił wstrząsnąć szatnią w decydujących momentach. Drużyna piłkarska to zbitka różnych osobowości i dla niektórych mobilizującym jest „głaskanie po głowie”, a inni potrzebują mocnych męskich słów. Sporym błędem był brak publicznej reakcji po starciu Kuby Rzeźniczaka z jednym z kibiców. W takich sytuacjach trener zawsze powinien stać po stronie zawodnika. Pomimo krytyki uważam, że zapowiadana przez media zmiana nie byłaby korzystną dla Legii. Nowy szkoleniowiec potrzebowałby czasu na zżycie się z drużyną. Poza tym jestem pewien, że odświeżyłby szatnię swoimi zawodnikami i nie wiadomo jak te zmiany wpłynęłyby na atmosferę – zauważył były gracz warszawskiego klubu.
– Myślę, że najlepszym zawodnikiem Legii w minionym sezonie był Miroslav Radović. Serb zaliczył fenomenalną końcówkę i chociaż nie jest napastnikiem to strzelił wiele goli i zaliczył wiele ważnych asyst. Nieźle zaprezentował się Ivica Vrdoljak, chociaż Chorwat miał również słabsze chwile. Odkryciem był Michał Kucharczyk, jednak wychowanek Świtu Nowy Dwór Mazowiecki praktycznie nie miał konkurencji na swojej pozycji. Idealnie wykorzystał swoją szansę, strzelił kilka goli i pokazał, że sporo potrafi. W końcówce pokazał się Michał Żyro, ale to za mało. Być może w przyszłym sezonie to on wniesie coś nowego do zespołu – analizuje popularny „Czereś”.
– Najbardziej zawiodłem się na Manu. Oczywiście Portugalczyk strzelił bardzo ważnego gola w Bydgoszczy, ale przecież do 3 maja miał raptem dwie asysty. Nie pomagał drużynie w najtrudniejszych momentach. Moim zdaniem są w Polsce lepsi zawodnicy, którzy mogliby występować na jego pozycji – zakończył Czereszewski.
OFICJALNIE: Zawodnik Lecha wypożyczony do holenderskiego klubu
Napastnik Lecha Poznań został wypożyczony do końca sezonu do holenderskiego klubu. Zawodnik Kolejorza ma pomóc nowemu zespołowi w awansie do Eredivisie.