Grzegorz Krychowiak ponownie znalazł się pod obstrzałem. Jak wynika z informacji francuskiego dziennika „Le Parisien”, w szatni Paris Saint-Germain niezbyt przychylnie spoglądają na Polaka, co jedynie może przyspieszyć jego decyzję o znalezieniu sobie nowego pracodawcy.
Grzegorz Krychowiak po raz kolejny na cenzurowanym (fot. Łukasz Skwiot)
O co jednak chodzi? O wejście Krychowiaka na boisko w końcówce pamiętnego meczu z Barceloną na Camp Nou. Reprezentant Polski pojawił się na placu gry w ostatnich minutach tego spotkania, a niedługo po tym PSG straciło szóstego gola, który był dla drużyny równoznaczny z odpadnięciem z Ligi Mistrzów.
Sam Krychowiak niczego nie zawalił i to nie on stracił krycie Sergiego Roberto w ostatniej akcji meczu, która zakończyła się golem dla Barcelony. Mimo tego, gniew części kolegów skupił się właśnie na nim. „Le Parisien” donosi, że tacy zawodnicy jak Javier Pastore, Hatem Ben Arfa czy Presnel Kimpembe mieli pretensje do trenera, że w newralgicznym momencie jednego z najważniejszych meczów sezonu wpuścił na boisko zawodnika, który jeszcze kilkanaście dni wcześniej, na własną prośbę grał w rezerwach PSG.
Krytyka pod adresem Grzegorza Krychowiaka idealnie wpisuje się to, jak jest on traktowany w Paryżu od momentu przejścia do tego klubu z Sevilli. Polak gra mało, a jeśli już pojawia się na boisku, to przeważnie jest mocno krytykowany. Lokalne media uważają, że jego transfer był wielkim niewypałem i pomocnik po prostu nie pasuje ze swoim stylem gry do bardzo technicznej i szybkiej drużyny Unaia Emery’ego.
27-latek wystąpił w obecnym sezonie w dziewiętnastu spotkaniach na wszystkich frontach w barwach Paris Saint-Germain. W tym czasie spędził na placu gry 1025 minut.
Wszystko wskazuje na to, że Krychowiak po sezonie zmieni barwy klubowe. Wśród jego potencjalnych kupców wymienia się m.in. takie firmy jak AC Milan czy Inter Mediolan.