Za nami kongres FIFA w Dausze. Podjęto kilka istotnych decyzji, jednak wielu oczekiwało, że światowa federacja piłkarska zawiesi Rosję i Białoruś. Nic z tych rzeczy.
Dziś obradował Kongres FIFA w Dausze. Obecni byli najważniejsi przedstawiciele światowego futbolu, którzy przybyli do Kataru na jutrzejszą ceremonię losowania grup Mistrzostw Świata. Niektóre osoby łączyły się online, jednak były obecne w momencie kluczowych rozmów.
Wiele osób, łącznie z delegatami obecnymi na kongresie, oczekiwało, że w trakcie obrad zostanie poruszony temat potencjalnego zawieszenia lub nawet wykluczenia federacji rosyjskiej i białoruskiej ze struktur federacji. Oba kraje bezprawnie napadły Ukrainę, mordują cywilów i niszczą kraj położony za naszą wschodnią granicą. Na początku inwazji wojsk putinowskich FIFA wyrzuciła reprezentację Rosji z barażów, więc pojawił się cień nadziei, że być może Infantino i reszta świty podejmie dalsze, nieco bardziej radykalne kroki.
Nic z tego. FIFA podtrzymała dalsze zawieszenia Kenii, Pakistanu oraz Zimbabwe. Na listę nie zostały dopisane ani Rosja, ani Białoruś. Najwidoczniej rozpętanie wojny i zabijanie niewinnych ludzi nie jest wystarczającym powodem dla Infantino, aby zawieść agresorów panującej wojny na terenie Ukrainy.
Ganni Infantino przez znaczną część Kongresu wychwalał pod niebiosa Katar i to, jak szejkowie przygotowują mistrzostwa świata. Zarządził minutę ciszy, aby uczcić „ofiary wojen”, jednak nie wydusił z siebie, że to Rosja zaatakowała Ukrainę. Prezydent FIFA miał jednak odwagę aby… chwalić Rosjan za organizację poprzedniego mundialu, który odbył się w 2018 roku.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.