Przejdź do treści
Cykl PN: Piłkarskie świątynie (1): Wembley

Ligi w Europie Świat

Cykl PN: Piłkarskie świątynie (1): Wembley

Piłkarski stadion jest dla nas, kibiców i dziennikarzy niczym świątynia. To właśnie tam krzyżują się nasze drogi, to właśnie tam udajemy się na nasze „nabożeństwo” i oglądamy w akcji piłkarzy. Są na świecie takie obiekty, które należą do tych najbardziej wyświęconych. Stadiony, które w swojej historii widziały tak wiele wydarzeń, gościły tak znakomitych zawodników, że przeszły do legendy i właśnie tymi chcemy się zająć w naszym nowym cyklu. Oto jego pierwsza część.

Takie Wembley możemy podziwiać już tylko na starych fotografiach

Liga Mistrzów: Porażki Barcelony i Chelsea, ważna wygrana Milanu! – KLIKNIJ!

W Imperium wszystko musi być wielkie


Myślisz o najbardziej znanym stadionie świata, mówisz Wembley. To właśnie bowiem Anglię określa się mianem kolebki futbolu i nic więc dziwnego, że największy obiekt tego kraju od dziesiątek lat stanowi miejsce magiczne, arenę zmagań najlepszych i walki o najwyższe zaszczyty. Historia Wembley sięga czasów międzywojennych, jednak pionierzy piłki nożnej ganiali za skórzanym pęcherzem w miejscu budowy przyszłego stadionu już w XIX wieku (około 1880 roku). Oficjalne otwarcie obiektu nastąpiło 28 kwietnia 1923 roku przez Króla Jerzego V. Początkowo nazywano go British Empire Exhibition Stadium lub w skrócie Empire Stadium. Koszt budowy tego giganta to 750 tysięcy funtów, co jak na tamte czasy było naprawdę znaczącą kwotą. Jego twórcami byli Sir John Simpson, Sir Owen Williams i Maxwell Ayrton.

Na stadionie, krótko po jego otwarciu odbyła się Imperialna Wystawa, w której udział wzięło 58 państw, nad którymi kuratelę sprawowała brytyjska korona. Wystawa trwała dziesięć miesięcy, a londyński stadion odwiedziło w tym czasie około – uwaga – 27 milionów ludzi! Po jej zakończeniu przyszłość obiektu stanęła pod znakiem zapytania, szczególnie, że na scenie pojawił się lokalny przedsiębiorca, Arthur Elvin, który zaczął wykupywać budynki wokół stadionu i oczywiście w końcu złożył ofertę także za byłą arenę Imperialnej Wystawy. Udało mu się ją odkupić od firmy Wembley Company, jednak ta bardzo szybko się zreflektowała i złożyła ofertę odkupienia akcji. Elvin się zgodził, ale nie dość, że na całym interesie nieźle zarobił, to jeszcze pozostał większościowym akcjonariuszem i prezesem Wembley Stadium. Obiekt pozostał na swoim miejscu, a przecież według pierwotnych planów miał zostać rozebrany, a materiały z jakich powstał, zmagazynowane i sprzedane.

Skąd jednak nazwa Wembley? Obiekt leży w końcu w dzielnicy Londynu o tej samej nazwie. Pochodzi ona ze zbitki słów „Wemba” – nazwa własna i staroangielskiego „lea” – czyli łąka lub pastwisko. Pierwsze wzmianki o tych słowach datuje się na rok 825, kiedy to znalazły się one w statucie Króla Beornwulfa.

Świątynia futbolu… i nie tylko

Od tego czasu było jasne, że Wembley będzie miejscem, w którym organizować się będzie najważniejsze wydarzania sportowe w kraju i nie tylko. Stadion przetrwał wojnę oraz bombardowanie Londynu i w 1948 został główną areną Igrzysk Olimpijskich. O medale walczyli na nim nie tylko lekkoatleci, ale także piłkarze, jeźdźcy i hokeiści na trawie. Zaczęto tam także rozgrywać finały Pucharu Anglii. Najsłynniejszym był oczywiście tzw. White Horse Finale, w którym zmierzyły się drużyny Boltonu Wanderers i West Ham United (2:0). Nazwa spotkania pochodzi od słynnych koni używanych przez stołeczną policję do zapanowania nad ogromnym tłumem, który chciał zobaczyć to spotkanie. Wembley mogło wtedy pomieścić 127 tysięcy widzów, jednak według historycznych źródeł wokół stadionu mogło się pojawić nawet 300 tysięcy osób. Policja operowała wtedy na moście, który do dzisiaj – chociaż już w nieco innym kształcie architektonicznym – stoi nieopodal stadionu

Od momentu otwarcia, Wembley było jedną z aren, na których najczęściej grała reprezentacja Anglii. Oczywiście nie jedyną, ponieważ równie często piłkarze spod znaku Albionu występowali na słynnym The Oval, który z biegiem czasu stał się domem krykiecistów. Grały tam także miejscowe drużyny, które reprezentowały Anglię w europejskich pucharach, rugbiści, a swoje umiejętności prezentowali tam nawet żużlowcy. To właśnie bowiem na Wembley regularnie odbywały się mistrzostwa świata w tym sporcie (od 1936 roku do 1960), które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.

Szczególne miejsce dla Anglików i Polaków

W 1966 roku londyński stadion był główną areną mundialu organizowanego przez Anglików. Turniej zakończył się zwycięstwem gospodarzy, a trybuny Wembley były świadkiem jednego z najbardziej pamiętnych spotkań w historii. Wyspiarze pokonali w wielkim finale RFN 4:2 po dogrywce i bramce Geoffa Hursta, która do dzisiaj jest przedmiotem ogromnych kontrowersji. Piłka po strzale Anglika odbiła się bowiem od poprzeczki i… no właśnie, czy przekroczyła całym obwodem linię bramkową? Nie wiadomo! Sędzia boczny, Tofik Bachramow widział gola, w efekcie czego Puchar Świata pozostał w Londynie. Medale swoim rodakom wręczała wtedy Elżbieta II, która od 1952 roku pełniła obowiązki głowy państwa. Było to pierwsze i zarazem ostatnie mistrzostwo w historii angielskiego futbolu.

Wembley jest niezwykle ważnym stadionem także dla nas, Polaków. To właśnie na nim, 17 października 1973 roku reprezentacja prowadzona przez Kazimierza Górskiego zremisowała z Anglikami 1:1 i wywalczyła awans na mundial. Bramka Jana Domarskiego, wyśmienite interwencje Jana Tomaszewskiego i skandaliczne zachowanie miejscowych kibiców, którzy wyzwali naszych piłkarzy od „zwierząt” – właśnie tak pamiętamy ten mecz. – Kibice krzyczeli do nas „Animals” i rzucali puszkami po piwie. To dało nam kopa. Zachowanie Anglików sprawiło, że każdy z nas pomyślał sobie: „Zobaczymy po meczu, kto się będzie cieszył” – komentował jeden z bohaterów tego październikowego wieczoru, Mirosław Bulzacki.



Wtórował mu wspomniany Tomaszewski, dla którego Wembley było miejscem, które na zawsze odmieniło jego życie. – W 1973 r. jechaliśmy na Wembley jak na pożarcie. Kilka dni wcześniej Anglicy rozgromili w meczu towarzyskim Austrię aż 7:0. Na Wyspach zastanawiano się tylko, ile goli strzelą „Polaczkom”. A jednak polskie „brzydkie kaczątko” wróciło z Anglii jako „piękny łabędź”. Kto przeżył Wembley był już innym człowiekiem – powiedział. Od tego momentu już nigdy więcej nie udało nam się urwać punktów Anglikom w delegacji. Nic więc dziwnego, że tamten mecz uznaje się za jeden z największych sukcesów w historii polskiego futbolu i do dzisiaj wspomina z rozrzewnieniem, mimo tego, że bohaterowie z 1973 roku albo nie żyją, albo cieszą się zasłużoną emeryturą.

Wembley i jego dwie charakterystyczne wieżyczki (Twin Towers) na stałe wpisały się w krajobraz Londynu. Dokładnie po trzydziestu latach od mundialu w 1966 roku, Anglicy otrzymali kolejny wielki turniej piłkarski – EURO 96. Przed początkiem mistrzostw, jak Anglia długa i szeroka, kibice śpiewali „Football’s coming home”, czyli futbol wrócił do domu. Tym razem ściany nie pomogły jednak gospodarzom, którzy w półfinale przegrali z późniejszym triumfatorem całej imprezy, czyli Niemcami. Jak miał pokazać czas, był to już ostatni finał wielkiego turnieju rozgrywany w gościnnych progach starego Wembley.

Stadion na miarę nowych czasów

Kiedy kończyło się spotkanie finałowe EURO 96 pomiędzy Niemcami i Czechami, w głowach decydentów już rodził się pomysł na wyburzenie starego obiektu i wybudowanie w jego miejscu nowego, Wembley na miarę nowych czasów, w którym postawiano by na wygodę kibiców i piłkarzy. O starym stadionie można było powiedzieć wszystko, ale pod koniec stulecia nie spełniał on coraz ostrzejszych wymogów i standardów. Dla przykładu, przed mundialem w 1998 roku pod Paryżem oddano do użytku Stade de France, obiekt, który nawet w 2013 roku budzi podziw i spełnia wszelkie zachcianki fanów, sportowców oraz dziennikarzy.



Stare Wembley zostało zamknięte w roku 2000, a dwa lata później zrównano je z ziemią. Na deser zostawiono wyburzanie wspomnianych już wcześniej bliźniaczych wieżyczek, które były jednym z symboli Londynu, jednym z symboli piłkarskiego dziedzictwa Anglików. Bezpośrednio po wywiezieniu ostatniej ciężarówki gruzu, na oczyszczonym terenie zaczęto stawiać nowy obiekt – Wembley Stadium. W ciągu pięciu lat, nakładem 889 milionów funtów szterlingów, powstał stadion, który jest dumą Wyspiarzy.

Mogący pomieścić maksymalnie 90 tysięcy widzów (drugi największy obiekt europejski po Camp Nou), mający obwód jednego kilometra, 2618 toalet i rozłożone wewnątrz aż 56 kilometrów kabli londyński gigant to dzisiaj jeden z najbardziej funkcjonalnych stadionów na świecie. Liczby tego obiektu budzą respekt, więc warto jeszcze dorzucić kilka budowlanych ciekawostek. Na budowę Wembley złożyło się 90 tysięcy metrów sześciennych betonu i 23 tysiące ton stali. Imponujące. – Czekaliśmy na ten moment od lat. Wszystkim nam towarzyszy uczucie, że wkraczamy w nową erę. Jesteśmy optymistami, ale właśnie o to chodziło – mówił w 2007 roku ówczesny dyrektor wykonawczy Football Association, Brian Barwick.

Występ na Wembley to zaszczyt


I wcale nie chodzi o piłkarzy. Oczywiście, o nich także, ale akurat w tym miejscu chodzi o artystów, najlepszych muzyków na świecie. Występ na starym Wembley był przez dziesiątki lat powodem do wielkiej dumy i czymś w rodzaju koncertowego Świętego Grala. Na płycie tego obiektu swoje najlepsze kawałki grały takie zespoły jak The Animals, Queen, Genesis, Pink Floyd, U2, Metallica, Spice Girls, The Beatles, Oasis, The Rolling Stones czy pojedynczy artyści: Elton John, Celine Dion, Madonna, Tina Turner czy Bruce Springsteen. To jedynie wycinek z galerii sław, której zjawiły się na Wembley i bez względu na kaliber, dla każdej możliwość pojawiania się na Wembley było czymś szczególnym.

Nie inaczej jest dzisiaj. Wembley – świątynia dla piłkarzy, muzyków, kibiców, melomanów i zwykłych Anglików, którzy są po prostu dumni z tego, że to właśnie w ich stolicy stoi najważniejszy stadion świata. Zdejmijcie czapki wchodząc w mury tego obiektu, wchodzicie bowiem do świątyni. Piłkarskiej świątyni.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Świat

Drużyna Polaków upokorzona! Stade Rennes przegrało aż 0:4 [WIDEO]

Stade Rennais przegrało aż 0:4 z AS Monaco. W drużynie przegranych zagrali Przemysław Frankowski oraz Sebastian Szymański. Ten drugi zadebiutował w barwach francuskiej ekipy.

Drużyna Polaków upokorzona! Stade Rennes przegrało aż 0:4 [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Ależ pudło Darwina Núñeza! Fatalny strzał Urugwajczyka [WIDEO]

Darwin Núñez występuje w saudyjskim Al-Hilal. W meczu swojego zespołu z Al-Qadsiah nie trafił w bramkę będąc niemal sam na sam z bramkarzem rywali.

Ależ pudło Darwina Núñeza! Fatalny strzał Urugwajczyka [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Oficjalnie: Lucas Paqueta ma nowy klub

Brazylijczyk podpisał kontrakt z nowym zespołem. Piłkarz wrócił do swojej ojczyzny.

West Ham United v Fulham, Premier League West Ham United midfielder Lucas Paqueta 10 during the Premier League match between West Ham United and Fulham at the London Stadium, London, UK on 27 December 2025. London London Stadium UK Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xPaulxBockingx PSI-23477-0223
2025.12.27 Londyn
pilka nozna , Liga Angielska
West Ham United - Fulham
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Co dalej z Karimem Benzemą? Najnowsze informacje

Francuski napastnik wciąż przebywa w Arabii Saudyjskiej. Teraz pojawiły się nowe informacje w sprawie jego przyszłości.

AI-Nassr vs AI-Ittihad in Saudi Super Cup 2025 Karim Benzema, AI-Ittihad player hold the ball in the game between the Al-Nassr and Al-Ittihad at Saudi Super Cup 2025 on August 19, 2025 in Hong Kong. Photo by Ellan Mad/Nexpher Images
2025.08.19 Hong Kong
pilka nozna , superpuchar Arabii Saudyjskiej
AI-Nassr - AI-Ittihad
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

To będzie nowy klub Timo Wernera! Jest porozumienie

Niemiecki napastnik niebawem przywdzieje barwy kolejnego zespołu. Będzie to jego pierwsza przygoda poza Europą.

20.12.2025, xgox, Fussball 1.Bundesliga, RB Leipzig - Bayer 04 Leverkusen emspor, v.l. Timo Werner Leipzig, 36 enttaeuscht, schaut enttaeuscht, niedergeschlagen, disappointed DFL/DFB REGULATIONS PROHIBIT ANY USE OF PHOTOGRAPHS as IMAGE SEQUENCES and/or QUASI-VIDEO Leipzig *** 20 12 2025, xgox, Fussball 1 Bundesliga, RB Leipzig Bayer 04 Leverkusen emspor, v l Timo Werner Leipzig, 36 enttaeuscht, schaut enttaeuscht, niedergeschlagen, disappointed DFL DFB REGULATIONS PROHIBIT ANY USE OF PHOTOGRAPHS as IMAGE SEQUENCES and or QUASI VIDEO Leipzig
2025.12.20 Lipsk
pilka nozna ,  liga niemiecka
RB Lipsk - Bayer 04 Leverkusen
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej