Lechia Gdańsk jest jednym z największych rozczarowań obecnego sezonu w Ekstraklasie. Podopieczni Pawła Janasa zawodzą w kolejnych meczach, a fachowcy szukają powodów takiego stanu rzeczy. Na postawienie własnej teorii zdecydował się Mateusz Bąk.
Bramkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała, który w przeszłości występował w Lechii, nie miał żadnych wątpliwości, co jest główną przyczyną słabej postawy biało-zielonych. – W drużynie jest zbyt wielu obcokrajowców! – grzmiał.
– Podpisali tutaj dobre kontrakty, blisko jest Sopot, plaża, jest się gdzie zabawić. Tylko że oni nie zdają sobie do końca sprawy, w jakim klubie grają i dla kogo – dodał. bramkarz Górali.
– Co to jest Lechia, o wiele łatwiej jest zrozumieć Polakom. Nie mówiąc już o tym, że w zespole zawsze powinno być kilku wychowanków, takich lechistów z krwi i kości, którzy przytrzymaliby „za mordki” tych z zewnątrz, wytłumaczyli im pewne rzeczy – kontynuował Bąk. – Kiedyś tak było, teraz tego ewidentnie brakuje. Na szczęście wie chyba o tym trener Paweł Janas, który zaczął zimą zmieniać profil zespołu, sprowadzając samych Polaków – zakończył.
Sytuacja gdańskiego zespołu jest bardzo kiepska. Lechia zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli Ekstraklasy z zaledwie trzema punktami przewagi nad strefą spadkową.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.