Cuda w Kołobrzegu! Dwa gole w doliczonym czasie, Kotwica wyciągnięta znad strefy spadkowej
Kotwica Kołobrzeg mimo przeciętnego występu, do 90. minuty prowadziła 1:0 i zdawała się uciec znad strefy spadkowej. Ambitnie grający Chrobry Głogów walczył jednak do końca i wyrównał w doliczonym czasie gry. Nie był to jednak koniec emocji przy ul. Śliwińskiego.
W pierwszej połowie optyczną przewagę mieli gospodarze, ale długimi momentami jedyne dwa celne strzały były autorstwa gości. Sytuacja zmieniła się dopiero w 43. minucie. Wówczas jeden z graczy Chrobrego zagrywał piłkę ręką w polu karnym, a arbiter odgwizdał jedenastkę. Rzut karny pewnie wykorzystał Michał Cywiński i do przerwy Kotwica prowadziła 1:0.
Po przerwie, gospodarze w zasadzie byli tylko statystami, oddając jeden celny strzał. Dla porównania, gracze Chrobrego niepokoili Marka Kozioła aż sześcioma uderzeniami. Do 90. minuty żaden strzał nie znalazł jednak drogi do siatki. Dopiero w doliczonym czasie gry, także po uderzeniu z rzutu karnego, wyrównał Mateusz Lewandowski.
To nie był jednak koniec emocji przy ul. Śliwińskiego 10! Zaraz po wyrównującej bramce Lewandowskiego, trzy punkty gospodarzom zapewnił Josh Perez.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.