W piątkowy wieczór Polacy zmierzą się w delegacji z Rumunią. Jak szanse obu drużyn na triumf ocenia rumuński piłkarz Pogoni Szczecin, Cornel Rapa?
Jak Rumuni spiszą się w meczu z Polską?
Przed przybyciem na Pomorze, 26-latek reprezentował barwy Steauy Bukareszt. To właśnie z tej drużyny wywodzą się zawodnicy, którzy stanowią o sile Trójkolorowych (np. Adrian Popa i Nicolae Stanciu). – Adrian jest liderem reprezentacji – przyznał Rumun. – Natomiast Stanciu to wielki talent. Latem trafił do Anderlechtu za 10 milionów euro. To jest naprawdę wielka kwota, jak na rumuńskie warunki – ocenia gracz pogoni.
Biało-Czerwoni nie mają najlepszego bilansu w starciach z Rumunami. Z 35 spotkań Polacy wygrali tylko pięć. W dodatku na wyjeździe udało im się zwyciężyć tylko dwa razy. – Statystyki są po naszej stronie, ale trzeba pamiętać, że dużo się ostatnio zmieniło w polskiej drużynie – stwierdził obrońca. – Największym wyzwaniem dla naszej kadry będzie powstrzymanie Lewandowskiego – dodał.
Rapa docenia klasę polskiej kadry, ale uważa, że Rumuni są w stanie zepsuć Biało-Czerwonym humory. – Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że remis nie byłby dla nas dobrym wynikiem. Dlatego wierzę, że nasi piłkarze powalczą o trzy punkty. Jestem przekonany, że będzie to niezwykle trudne i wymagające spotkanie, ale ufam w możliwości tych chłopaków. Gdybym miał pokusić się o wytypowanie dokładnego wyniku, to powiedziałbym, że mecz zakończy się zwycięstwem Rumunii 2:1 – podsumowuje obrońca Pogoni, który ma za sobą pięć występów w kadrze.
Zdobywca Oscara gra w warszawskiej B-klasie. „Zabrałem koszulkę klubu na ceremonię wręczenia statuetek”
Tarn Willers, brytyjski inżynier dźwięku, laureat Oscara za film „Strefa interesów”, gra w piłkę… w warszawskiej B-klasie. W rozmowie z „PN” bramkarz AFC Zły Praga opowiada między innymi o tym, jak to się stało, że zamieszkał w Warszawie, skąd wzięło się jego zainteresowanie futbolem, co sądzi o komercjalizacji piłki nożnej, a także, jak funkcjonuje klub, w którym występuje.
Wiadomo, kiedy Pietuszewski wróci do gry po kontuzji!
Francesco Farioli odniósł się do sytuacji zdrowotnej Oskara Pietuszewskiego. Szkoleniowiec FC Porto przekazał na konferencji prasowej, że uraz młodego Polaka nie jest poważny i jego przerwa nie powinna potrwać długo.