Real Madryt wczoraj w świetnym stylu wygrał starcie na szczycie hiszpańskiej La Ligi z Gironą aż 4:0. Niepokojący natomiast jest fakt, że boisko z powodu kontuzji przedwcześnie opuścił jeden z liderów Królewskich – Jude Bellingham.
Bellingham rozgrywa fantastyczny swój pierwszy sezon w zespole z Madrytu. Angielski pomocnik jest liderem drużyny, która pewnie zmierza po mistrzostwo Hiszpanii. We wczorajszym starciu z będącą na pozycji wicelidera Gironą, Anglik ustrzelił dublet, co dało mu jego 15. i 16. gola w obecnych rozgrywkach w La Lidze.
Dzięki temu sukcesowi Królewscy powiększyli swoją przewagę w tabeli nad Gironą do pięciu punktów i poczynili ważny krok w stronę zdobycia tytułu. Sam Anglik ma natomiast spore szanse na triumf w klasyfikacji najlepszego strzelca całych rozgrywek.
Niepokojący jednak może być fakt, że pomocnik Królewskich wczoraj przedwcześnie musiał zakończyć swój występ. Powodem tego był uraz odniesiony przez Anglika, który doprowadził do jego zmiany już w 57. minucie rywalizacji.
O stanie zdrowia i o tym jak poważny jest to uraz wypowiedział się po wczorajszym spotkaniu trener Królewskich – Carlo Ancelotti. Włoski szkoleniowiec nie miał zbyt optymistycznych wieści.
– Bellingham skręcił kostkę. W niedzielę będziemy wiedzieć więcej. Mam nadzieję, że będzie dostępny na wtorkowy mecz w Lidze Mistrzów – stwierdził Ancelotti, który podkreślił też, że kontuzja jednego gracza to szansa na pokazanie się dla kolejnego zawodnika.
– W niektórych meczach Bellingham nie grał, a inni radzili sobie bardzo dobrze, jak choćby Brahim Diaz. Problemy zwiększają nasze zaangażowanie – dodał. Kolejny mecz piłkarze Realu rozegrają już w najbliższy wtorek, kiedy to zmierzą się na wyjeździe z RB Lipsk w pierwszym meczu 1/8 finału rozgrywek Ligi Mistrzów.
Sensacja w LaLiga! Osasuna rzuciła Real na kolana w 90. minucie
Real Madryt po skromnym zwycięstwie w Lidze Mistrzów z Benficą wrócił do ligowej rywalizacji jako lider LaLiga. W starciu z Osasuną to jednak gospodarze pokazali więcej odwagi i zadali decydujący cios w doliczonym czasie gry.
Środkowy obrońca na celowniku Realu. To reprezentant Niemiec
W letnim oknie transferowym Real Madryt może sięgnąć po stopera z Bundesligi. Wysoko na liście życzeń włodarzy „Królewskich” widnieje nazwisko obrońcy Borussii Dortmund.
Portugalczyk odejdzie z Manchesteru City? Chcą go hiszpańscy giganci
Bernardo Silva latem może zostać wolnym zawodnikiem. 31-letniemu pomocnikowi wygasa w czerwcu kontrakt i nadal nie wiadomo, gdzie będzie grał w sezonie 26-27.