Ousmane Dembele został w czwartek zawieszony przez Borussię Dortmund za swoje zachowanie. Piłkarz nie pojawił się na treningu pierwszego zespołu i przez wiele godzin nie dawał znaku życia, co musiało zakończyć się jego ukaraniem.
Dembele zawieszony i ukarany finansowo przez Borussię Dortmund (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że tajemnicze zniknięcie młodego skrzydłowego zbiegło się w czasie ze złożeniem przez Barcelonę oficjalnej oferty w jego sprawie. Nie było żadną tajemnicą, że Dembele chciał przenieść się na Camp Nou, a ostentacyjne opuszczenie zajęć miało być zdaniem niemieckich mediów jedną z form nacisku na BVB.
Włodarze klubu nie ugięli się jednak pod presją i nie dość, że odrzucili propozycję Barcelony, to jeszcze podjęli decyzję o ukaraniu zawodnika i zawieszeniu go na czas niekreślony. Wiadomo, że Dembele nie będzie uczestniczył w zajęciach pierwszej drużyny przynajmniej do czasu sobotniego meczu z Rielasingen-Arlen w Pucharze Niemiec.
To jednak nie wszystko. Oprócz zawieszenia, na piłkarza nałożona została również grzywna finansowa w wysokości 100 tysięcy euro za nieodpowiednie zachowanie.
– Ousmane opuścił czwartkowy trening bez żadnego usprawiedliwienia. Wszystko wskazuje na świadome działanie zawodnika, które musi zostać przez nas odpowiednio ukarane. Wbrew wszystkim doniesieniom, piłkarz przebywa aktualnie w Dortmundzie – wyznał Hans-Joachim Watzke, prezes BVB.
Na razie nie wiadomo, jak potoczą się jego dalsze losy, ale wszystko może zależeć od tego jak bardzo na Camp Nou są zdeterminowani do pozyskania skrzydłowego. Nieoficjalnie mówi się o tym, że Borussia zgodzi się na transfer dopiero wtedy, gdy na stole pojawi się 150 milionów euro. Kto wygra tę wojnę nerwów?
20-letni skrzydłowy trafił do Dortmundu w lecie ubiegłego roku ze Stade Rennes. Na przestrzeni całego sezonu wystąpił on na wszystkich frontach w 49 meczach, w których strzelił 10 goli i zapisał na swoim koncie 21 asyst.
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.