Co z przyszłością Nsame w Legii? Żewłakow odpowiada!
Michał Żewłakow odniósł się do sytuacji Jean-Pierre'a Nsame w ekipie Legii Warszawa.
Dyrektor sportowy Wojskowych został zapytany, jak widzi dalszą współpracę z Nsame, którego kontrakt wygasa już ostatniego dnia czerwca przyszłego roku.
Nsame aktualnie leczy poważny uraz ścięgna Achillesa, który wykluczy go z gry na kilka miesięcy. Według Żewłakowa może wrócić tylko na 2 ostatnie miesiące tej kampanii.
Dla stołecznego klubu to duża strata, ponieważ 4-krotny reprezentant Kamerunu kapitalnie rozpoczął bieżący sezon. Dość powiedzieć, że 12 występach na wszystkich frontach zdobył 6 goli, a także 1 asystę.
Żewłakow bardzo mocno chwalił snajpera za ostatnie tygodnie sprzed kontuzji. Zapewnił, że klub będzie mocno wspierał Nsame w tej trudnej sytuacji.
To poważna kontuzja, dziś ciężko powiedzieć, czy to będzie 5-6 miesięcy przerwy, czy może 9 miesięcy. Spodziewam się, że jeżeli Jean-Pierre wróci, to na ostatni miesiąc, może dwa tego sezonu. Mamy jakiś pomysł na to, aby w stosunku do tego zawodnika dodać mu sił nie tylko opieką medyczną, ale żeby miał świadomość, że klub myśli o nim. Żeby to nie była tylko medyczna opieka, czy trenerska, ale i taka ludzka.
Z piątego napastnika nagle stał się pierwszym. Jego determinacja, wiara, sposób trenowania, podejście do drużyny. To zrobiło duże wrażenie. W sparingach nie przekonywał, po pierwszym meczu kontrolnym w życiu nie powiedziałbym, że tak odpali. Jean-Pierre otworzył po prostu oczy niedowiarkom. Z każdym meczem w eliminacjach pucharów dawał coraz więcej. Pomagał nam nie tylko sportowo, ale i jako człowiek. Nawet gdy schodził z boiska, to pomagał innym, którzy wchodzili. Również dlatego chcemy mu pokazać, że w trudnej sytuacji nie zostanie sam – powiedział Żewłakow.
Jagiellonia Białystok jest liderem, Wisła Płock i Górnik Zabrze znajdują się na podium, a w strefie spadkowej Legia Warszawa, Widzew Łódź i Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Zobacz, jak wygląda tabela Ekstraklasy po sobotnich spotkaniach.
SKRÓT MECZU: Jagiellonia Białystok 4:1 Motor Lublin
Do przerwy na tablicy wyników widniało 1:1, ale w drugiej połowie Jaga wrzuciła kolejne biegi i rozbiła Motor Lublin. Obejrzyj gole i najciekawsze akcje spotkania.
Legia Warszawa w dramatycznych okolicznościach uratowała punkt. Gdy wydawało się, że Arka dowiezie zwycięstwo do końca, w doliczonym czasie gry do siatki trafił Antonio Colak.