Górnik Zabrze bardzo szybko zareagował na zarzuty Bogdanki Łęczna dotyczące nie uiszczenia kwoty wykupu Prejuce’a Nakoulmy. Zabrzanie muszą zapłacić za zawodnika milion złotych.
Popularny „Prezes” był jedynie wypożyczony do Górnika z Bogdanki, jednak 14-krotni mistrzowie Polski mieli możliwość wykupienia piłkarza. Warunkiem było zgłoszenie tego w odpowiednim terminie i wpłacenie zapisanej w umowie kwoty odstępnego, czyli wspomnianego miliona złotych.
Łęczna zarzuciła jednak Górnikowi, że ten faktycznie zdeklarował chęć wykupienia Nakolumy, ale pieniędzy na konto nie przelał. Według ustaleń portalu slask.sport.pl miało to nastąpić do 18 maja. W Zabrzu bardzo szybko zdementowano te informacje.
– W umowie wypożyczenia, którą podpisano 31 sierpnia 2011 roku nie było terminu płatności. Była tylko klauzula odstępnego z podaną kwotą oraz informacja, że Górnik musi złożyć stosowne pismo, jeśli zechce z tej klauzuli skorzystać. Dodam, że pismo zostało zawiezione przez naszych przedstawicieli osobiście – tak całą sprawę skomentował Jerzy Mucha, rzecznik prasowy Górnika.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.