Wiele jest już wyjaśnione, ale 34. kolejka PKO BP Ekstraklasy nie będzie pozbawiona emocji. Wciąż kilka ważnych rozstrzygnięć jest na szali. Na które mecze trzeba szczególnie zwrócić uwagę?
Najgoręcej w tabeli robi się przy ostatnim stopniu podium oraz około strefy spadkowej. Lech Poznań rywalizuje z Pogonią Szczecin o brązowy medal. Kolejorz ma obecnie 58 punktów, dziś zagra u siebie z Jagiellonią Białystok. Duma Pomorza traci tylko jeden punkt, podejmie dziś Radomiaka Radom.
O utrzymanie w Ekstraklasie walczą cztery zespoły. Zagrożone spadkiem są: Wisła Płock, Śląsk Wrocław, Korona Kielce oraz Stal Mielec. W najgorszej sytuacji znajdują się Nafciarze. Na ten moment są pod kreską, mają też najmniej punktów na koncie. Piłkarze Marka Saganowskiego zagrają dziś na wyjeździe z Cracovią. Śląsk zmierzy się za to z Legią w Warszawie. Korona pojedzie do Łodzi na starcie z Widzewem, a Stal podejmie Wartę Poznań.
Komplet meczów w 34. kolejce PKO BP Ekstraklasy.
Cracovia – Wisła Płock (Canal Plus online) Lech Poznań – Jagiellonia Białystok (Canal Plus Family) Legia Warszawa – Śląsk Wrocław (Canal Plus Sport 4, TVP Sport, Polsat Sport) Miedź Legnica – Górnik Zabrze (Canal Plus online) Piast Gliwice – Lechia Gdańsk (Canal Plus online) Pogoń Szczecin – Radomiak Radom (Canal Plus Sport 5) Raków Częstochowa – Zagłębie Lubin (Canal Plus Premium, Canal Plus Sport 4) Stal Mielec – Warta Poznań (Canal Plus online) Widzew Łódź – Korona Kielce (Canall Plus Now, YouTube)
O 16:00 rozpocznie się Multiliga, czyli łączona transmisja ze wszystkich dziewięciu spotkań. Transmisja w Canal Plus Sport.
Jagiellonia Białystok jest liderem, Wisła Płock i Górnik Zabrze znajdują się na podium, a w strefie spadkowej Legia Warszawa, Widzew Łódź i Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Zobacz, jak wygląda tabela Ekstraklasy po sobotnich spotkaniach.
SKRÓT MECZU: Jagiellonia Białystok 4:1 Motor Lublin
Do przerwy na tablicy wyników widniało 1:1, ale w drugiej połowie Jaga wrzuciła kolejne biegi i rozbiła Motor Lublin. Obejrzyj gole i najciekawsze akcje spotkania.
Legia Warszawa w dramatycznych okolicznościach uratowała punkt. Gdy wydawało się, że Arka dowiezie zwycięstwo do końca, w doliczonym czasie gry do siatki trafił Antonio Colak.