Holenderski zawodnik już od dawna jest na radarach największych klubów w Europie. Nieoczekiwane zakończenie Eredivisie może oznaczać, że Donny Van de Beek opuści szeregi Ajaxu Amsterdam wcześniej niż zakładano.
Holender już niebawem może zasilić szeregi jednego z gigantów (foto: Reuters)
Nawet jeśli koronawirus nie zatrzymałby ligi holenderskiej, to i tak Donny Van de Beek byłby jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym. Zawodnik jest filarem Ajaxu Amsterdam i wielokrotnie dawał świadectwo swoich nad przeciętnych umiejętności. Aktualnie wszystko wskazuje na to, że to ostatni sezon 23-latka na Amsterdam ArenA. Na zainteresowanie nie może narzekać, obserwują go największe firmy europejskiego futbolu.
Liderem w wyścigu o podpis utalentowanego zawodnika jest oczywiście Real Madryt, który już od dawna obserwuje gracza urodzonego w Nijkerkerveen. Zinedine Zidane jest pod wielkim wrażeniem jego umiejętności i błyskawicznie znalazłby mu miejsce w jego projekcie na Santiago Bernabeu. Donny znajduje się bardzo wysoko w długiej liście celów transferowych, przygotowanej przez Florentino Pereza.
Zainteresowanie napływa również z Anglii, a dokładniej z czerwonej części Manchesteru. Ole Gunnar Solskjær chce gruntownie zmienić swoje szeregi i Holender jest jednym z zawodników, o którego będą walczyć władze Czerwonych Diabłów. Norweg chce zrewolucjonizować środek pola i Van de Beek miałby odgrywać pierwsze skrzypce w środkowym sektorze boiska.
Plotkom o innych zespołach nie widać końca. Często wymienia się również Juventus i FC Barcelonę, oba kluby nagminnie poszukują środkowego pomocnika i zainteresowaniem osobą 23-latka jest jak najbardziej uzasadnione.
Ajax na pewno nie odda tanio swojego brylantu, z którym jest związany umową do 2022 roku. Aktualnie Donny Van de Beek jest wyceniany na 50 milionów euro, to znając realia rynku transferowego i fakt, że interesują się nim krezusi futbolu, realna cena wywinduje i można oczekiwać oferty, która zakręci się nawet w stu milionach euro.
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.