Dziś decyzji o przyszłości selekcjonera nie ma. Fernando Santos póki co dalej jest trenerem polskiej kadry, ale istnieje spora szansa, że jeszcze w tym tygodniu Portugalczyk opuści polską kadrę.
Dziś w godzinach porannych miało miejsce spotkanie oficjeli PZPN z Fernando Santosem i jego sztabem. Rozmowy miały charakter formalny i spodziewano się, że będą one tyczyć się przede wszystkim dalszej przyszłości niż pustego raportu z wrześniowego zgrupowania. Żadna decyzja nie została oficjalnie podjęta i wiemy, że w przeciągu kolejnych dni będzie miało miejsce następne spotkanie.
Nie znamy przebiegu dzisiejszych rozmów, ale można założyć, że PZPN wypowiedział Santosowi chęć zerwania umowy i chce pożegnać się z Portugalczykiem. Problemem jest oczywiście kontrakt trenera, który jest ważny do końca eliminacji Euro 2024 z rzekomą, gwarantowaną prolongatą w przypadku awansu.
Kolejne dni przed następnym spotkaniem będą polegać na wnikliwym analizowaniu umowy Portugalczyka i tego, aby współpraca zakończyła się przy obopólnych korzyściach. Trudno w tym momencie oszacować strukturę kontraktu i stopień zabezpieczeń ze strony PZPN. Przypuszczalne środki prewencyjne mogły być ujęte dopiero po pozytywnie zakończonych dla nas eliminacjach do Euro. Kompletnie nikt w momencie zatrudnienia Santosa nie zakładał, że kadra będzie miała jakiekolwiek problemy z awansem do Euro
Na tym etapie nie można jednak wykluczyć, że Portugalczyk pozostanie w polskiej reprezentacji. Już kilku dziennikarzy opierając się na własne źródło twierdzą, że Santos poprowadzi biało-czerwonych do końca eliminacji, a w barażach kadra zagra pod batutą innego trenera. Taka sytuacja również wynikałaby z mało zabezpieczonego kontraktu.