Co ciekawego w Bundeslidze? Ciężki mecz Bayernu, spacerek Bayeru
Po ostrej strzelaninie w Dortmundzie i wysokim zwycięstwie Borussii nad Stuttgartem w sobotę rozegrane zostaną następne mecze 11 kolejki niemieckiej ekstraklasy. Ciekawych konfrontacji nie zabraknie.
Bayern Monachium zmierzy się na wyjeździe z Hoffenheim i nie jest wcale powiedziane, że popularne „Wieśniaki” są skazane na pożarcie. Jasne, ekipa z Sinsheim traci w tym sezonie ogromną ilość bramek i ma jeden z najsłabiej spisujących się bloków defensywnych ligi (tyle samo straconych goli ma najgorszy Eintracht Brunszwik), ale równocześnie podopieczni Markusa Gisdola dysponują ogromnym potencjałem ofensywnym. Wystarczy powiedzieć, że na desancie będzie w sobotę biegał niezwykle bramkostrzelny duet Modeste – Firmino. Bramek nie zabraknie i jesteśmy niemal pewni, że Bayern będzie nie tylko strzelał, a również swoje straci.
O wiele łatwiejsza potyczka czeka natomiast Aptekarzy z Leverkusen. Bayer, również na wyjeździe, zagra z Eintrachtem Brunszwik. Jasne, beniaminek ostatnio kilka razy zaskoczył i zdobył kilka oczek, ale tym razem się na to nie zanosi – po prostu ekipa z Leverkusen jest zespołem poza jego zasięgiem.
Znakomicie zapowiada się mecz Hertha Berlin – Schalke Gelsenkirchen. Jeszcze przed sezonem murowanym faworytem w tym starciu byłoby Schalke, ale teraz – po rozegraniu dziesięciu kolejek – wcale tak nie jest. Schalke gra w kratkę – potrafi zagrać bardzo dobre spotkanie w Lidze Mistrzów z Bazyleą czy Steauą, a chwilę później męczyć się okrutnie w Brunszwiku. Ostatnio Górnikom do śmiechu na pewno nie jest – dwie dotkliwe porażki z Chelsea oraz BVB podrażniły ich dumę, przez co na Stadionie Olimpijskim będą chcieli wygrać za wszelką cenę. Hertha jednak na pewno tanio skóry nie sprzeda. Stara Dama wprawdzie również gra w kratkę, ale po zeszłotygodniowej porażce w Monachium tym razem wypadałoby zainkasować komplet punktów przed własną publicznością… Na pewno taki wynik jest w zasięgu gospodarzy. Jeśli strzela się bowiem dwa gole w Monachium, dlaczego nie można zrobić tego przed własną publicznością z o wiele słabszym rywalem?
Z polskiej perspektywy warto przyglądać się temu, co działo się będzie w niedzielę w Bremie. Tam Werder podejmie Hannover 96. Na pewno w pierwszym składzie gości znajdzie się Artur Sobiech, natomiast specjalistyczny magazyn Kicker przewiduje, że od pierwszej minuty w ekipie Werderu zagra Martin Kobylański. Dość optymistyczne podejście, ale na pewno byśmy się na takie rozwiązanie nie obrazili.