Saga związana z odejściem Claudio Marchisio z Juventusu wreszcie dobiegła końca. Włoch został nowym piłkarzem Zenitu Sankt Petersburg, z którym związał się dwuletnim kontraktem.
Claudio Marchisio po dziesięciu latach spędzonych w Juventusie przeniósł się do Zenitu (fot. Grzegorz Wajda)
Po powrocie Leonardo Bonucciego do Juventusu stało się jasne, że dla Claudio Marchisio zwyczajnie zabraknie miejsca. Włoch zakończył swoją dziesięcioletnią przygodę z Juventusem, choć tak naprawdę chodzi w tym przypadku tylko o drużynę seniorów. Marchisio był wychowankiem bianconerich, był związany z tym klubem przez niemal całą dotychczasową karierę, z roczną przerwą na wypożyczenie do Empoli. Zenit będzie wiec pierwszym zagranicznym zespołem doświadczonego pomocnika.
Marchisio rozegrał aż 389 meczów w zespole Juventusu, strzelił 37 goli i odnotował 42 asysty. Z ekipą bianconerich zdobył 7 mistrzostw Włoch, 4 Puchary Włoch i 3 Superpuchary, ponadto zdobył mistrzostwo Serie B i dwukrotnie wystąpił w finale Ligi Mistrzów. Przez swoją nieustępliwość został jednym z ulubieńców kibiców na Allianz Stadium. Grał także w reprezentacji Włoch, dla której zaliczył 55 występów i strzelił 5 goli. Były zawodnik Juventusu zostanie najpewniej kolejną z byłych gwiazd europejskiego futbolu grających w Rosji.
Wysoka wycena Pietuszewskiego! Polak w ścisłej światowej czołówce
Oskar Pietuszewski znalazł się bardzo wysoko w najnowszym zestawieniu CIES Football Observatory. 18-letni zawodnik FC Porto jest obecnie jednym z najbardziej wartościowych zawodników spoza lig TOP5!
Daniel Mikołajewski kapitalnie rozpoczął sezon w barwach FC Luzern. 20-letni polski napastnik błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, a jego forma nie przeszła bez echa. Według mediów, zawodnika obserwują już kluby z Serie A oraz ligi belgijskiej.
Nowe porządki Kloppa. Niemców będzie obowiązywał szereg zasad
59-letni szkoleniowiec wprowadza, w kadrze, nowe porządki po Juliannie Nagelsmannie. Klopp przedstawił kilka zasad, do których będą musieli zastosować się jego kadrowicze. Wszystko po to, aby zacieśniać relacje.