Christoph Kramer z Borussii Moenchengladach zrobił w ostatnich tygodniach prawdziwą furorę bramką, którą udało mu się zdobyć w ligowym meczu z Borussią Dortmund. Większość niemieckich redakcji sportowych przyznało młodemu Niemcowi nagrody za gola kolejki, a powtórkom w telewizjach na całym świecie nie było końca. Rzadko kiedy można bowiem obserwować tak pięknego gola samobójczego…
Paweł Kapusta
To był mecz do jednej bramki, Borussia Dortmund przewagę miała wyraźną, ale Źrebaki zaciekle broniły się przed kolejnymi atakami. W końcu nadeszła 58 minuta: piłka trafiła pod nogi będącego w środkowym kole Kramera, a ten chciał ją bezpiecznie wycofać do swojego bramkarza. Pomocnik zrobił to jednak w tak niefortunny sposób, że przelobował Yanna Sommera. Szok!
Bezustannie na wygnaniu
Bądźmy jednak uczciwi, nie samobójcze, cyrkowe wręcz trafienie Kramera ściągnęło na niego uwagę największych, europejskich klubów. Trzeba bowiem szczerze przyznać, że w tym momencie jest to kolejny już w ostatnich latach niemiecki zawodnik występujący na pozycji defensywnego pomocnika, posiadający ogromny wręcz talent. Nic dziwnego, że zaczynają się o niego zabijać giganci europejskiej piłki.
W wieku 15 lat na tle swoich rówieśników wyglądał mizernie, przez to właśnie wyleciał ze szkółki Bayeru Leverkusen. Postanowiono oddać go do Fortuny Duesseldorf. W dwa lata młodzieniec zrobił jednak wyraźny postęp, siatka skautingu zaleciła więc ponowne ściągnięcie Kramera do szkółki w Leverkusen. Jupp Heynckes, który chwilę później rozpoczął pracę z pierwszym zespołem Aptekarzy uwielbiał doglądać osobiście wszystkie młodzieżowe zespoły. Kramer wpadł mu w oko, Heynckes pozwolił mu przychodzić raz w tygodniu na treningi pierwszego zespołu. Szans na grę w Bundeslidze nie miał żadnych, bo przecież o plac rywalizowali wówczas między sobą Michael Ballack, Arturo Vidal oraz Simon Rolfes, ale już sama możliwość pracy z takimi zawodnikami była dla Kramera błogosławieństwem.
Regularnie trzeba było jednak gdzieś grać, taki to przecież wiek, stąd właśnie wypożyczenie do VfL Bochum. Kramer spędził tam dwa sezony, był uznawany za jeden z największych talentów występujących na pozycji defensywnego pomocnika. Wypożyczenie do Bochum się skończyło, Voeller ze sztabem Aptekarzy znów jednak uznał, że Kramer na Bayer jest wciąż zbyt krótki. Tak właśnie pomocnik trafił na dwuletnie wypożyczenie do Borussii M’gladbach. Pierwotnie było to zawodnikowi nie w smak, szybko się jednak okazało, że był to ruch kapitalny.
Kramer w Borussii grał od samego początku pierwsze skrzypce. Bez zawahania rozpychał się w walce o pierwszy skład, następnie także z wszystkimi rywalami o ligowe punkty. Zagrał niemal we wszystkich meczach sezonu (opuścił tylko jedno spotkanie!). Mało kto spodziewał się jednak, że gra Kramera spodoba się kompletującemu skład na MŚ w Brazylii Joachimowi Loewowi. A nie dość, że Loew Kramera zaprosił do szerokiej kadry (debiut w narodowych barwach w towarzyskim meczu przeciwko Polsce w Hamburgu), to na dodatek znalazł dla niego miejsce w samolocie frunącym do Ameryki Południowej.
(…)
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.