Przejdź do treści
Chińczycy wystawili Mączyńskiego

Ligi w Europie Świat

Chińczycy wystawili Mączyńskiego

Krzysztof Mączyński to autor, jeśli można tak powiedzieć, bez dwóch zdań najbardziej sensacyjnego transferu zimowego okienka. Ciężko przypuszczać bowiem, że ktoś z polskiej ligi będzie w stanie „przebić” jego przeprowadzkę do Chin. Z Mączyńskim rozmawialiśmy jeden dzień przed jego wylotem na Wschód na testy medyczne.

Co nas bardzo uderzyło – Mączyński bardzo wyraźnie, wielokrotnie zaznaczał, jak bardzo zależy mu na grze w reprezentacji Polski. Mówił nawet, że swój wyjazd do Chin uzależnia od tego, czy jego nowy klub pozwoli mu na wyjazd na styczniowe zgrupowanie kadry do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Podobno wywalczył sobie ten przywilej. Ostatecznie okazało się, że były już piłkarz Górnika Zabrze na zgrupowaniu się nie zjawił. Chińczycy zmienili zdanie i uziemili Polaka w klubie. Piękny początek współpracy – na dzień dobry złamanie danego słowa. Niech Polak zna miejsce w szeregu.

Mimo wszystko poniżej zamieszczamy wywiad, który ukazał się w tygodniku „Piłka Nożna”. Kilka kwestii jest ciekawych, jak choćby wspomniana kwestia „ciśnienia” na grę w narodowym zespole. Zapraszamy do lektury!

Mączyński: Chiny to krok naprzód, nie emerytura!

Zainteresowanie chińskiego zespołu nie było dla mnie zaskoczeniem, sygnały docierały do mnie już od kilku miesięcy – mówi „PN” Krzysztof Mączyński. – Było to bardzo mobilizujące, bo wiedziałem, że znajduję się pod obserwacją bardzo mocnego klubu, który widziałby mnie w swoich szeregach. Wyjazd do Chin to naprawdę duże wyzwanie. Cieszę się, że wszystko się dobrze potoczyło. W sobotę lecę na testy medyczne (wywiad przeprowadzony został dzień przed wylotem zawodnika do Chin, w piątek – przyp. red.), ale to już formalność.

Co poczuł pan w momencie, gdy stało się jasne, że trzeba będzie spakować walizkę i polecieć na drugi koniec świata? Zainteresowanie klubu to jedno, ale podjęcie decyzji o pracy w tak egzotycznym miejscu to zupełnie coś innego.
Pewnie ma pan rację, ale ja nic szczególnego sobie nie pomyślałem. Czułem się po prostu megapozytywnie. Poza tym – umówmy się, ludzie wyjeżdżają do pracy w najróżniejszych kierunkach. Może dla piłkarza z Europy nie jest to jeszcze naturalny kierunek, ale Chiny to wielki, rozwijający się kraj, jestem przekonany, że żadna krzywda mi się tam nie stanie.

Jest coś, czego obawia się pan przed wyjazdem?
Nigdy nie miałem okazji być w tamtych rejonach świata, więc na pewno jest we mnie jakaś niepewność, nie mogę być do końca pewny tego, co mnie tam czeka, jakie ludzie mają zwyczaje. Ale przecież gdybym zdecydował się na wyjazd do jakiegokolwiek innego kraju, stałbym przed podobnym wyzwaniem. Nowy język, nowa kultura – tak samo musiałbym się tego wszystkiego uczyć. W przypadku klubu, na który się zdecydowałem, dużą rolę odgrywa odległość od Polski, stąd właśnie transfer budzi dodatkowe emocje i zainteresowanie. Wierzę, że wszystko będzie OK.

Przed podjęciem decyzji rozmawiał pan na pewno z ludźmi, którzy grali w Chinach. Przestrzegali pana przed czymś? Na coś konkretnego zwracali uwagę?
Muszę przyznać, że zanim ostatecznie zdecydowałem się na przyjęcie tej oferty, przeprowadziłem wiele rozmów o życiu w tym kraju i chińskich klubach. Wszystkie osoby, które pytałem o pracę w tamtym regionie, wypowiadały się bardzo pozytywnie, nikt nie powiedział złego słowa. Zresztą proszę przejrzeć kadry grających w lidze chińskiej zespołów, proszę zobaczyć, jacy szkoleniowcy są tam zatrudniani. Liga chińska rośnie w siłę, zainteresowanie mediów jest coraz większe. Dla polskiego kibica troszkę może to tak wyglądać, ale nie jest tak, że jadę w nieznane.

W Polsce pojawiły się głosy, że zdecydował się pan na wcześniejszą emeryturę. Ciężko to przechodzi jednak przez gardło, bo ma pan dopiero 26 lat i nie pasuje do profilu emeryta.
Czytałem i słyszałem w ostatnim czasie wiele różnych opinii na temat mojej decyzji, ale absolutnie się tym nie przejmuję. Podkreślam bardzo wyraźnie: transfer do Chin jest dla mnie przede wszystkim krokiem do przodu pod względem sportowym. Sprawy finansowe stawiałem na drugim miejscu. Wyjeżdżam do jednego z najmocniejszych zespołów w Chinach, będziemy grali w azjatyckiej Lidze Mistrzów z klubami naprawdę silnymi, z Japonii, Korei Południowej czy Australii. To jest prawdziwe wyzwanie!

Rzeczywiście, analizując skład Guizhou Renhe, trzeba uczciwie oddać, że jedzie pan do mocnego zespołu. Nie boi się pan, że wyjeżdża na ławkę rezerwowych?
Wszystko zależy od tego, jaką formę będę prezentował. Proszę jednak zauważyć, że Chińczycy obserwowali mój każdy mecz przez wiele miesięcy. Gdy doszło do konkretnych rozmów, okazało się, że priorytetem jest dla nich znalezienie zawodnika właśnie na pozycję, na której występuję. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że dzięki temu będę miał pewne miejsce w składzie, ale na pewno moje przejście nie wynika z chwilowej zachcianki władz klubu, ale z konkretnego zapotrzebowania. Zresztą takie stawianie sprawy nie ma sensu, bo na ławce mógłbym usiąść zarówno w Górniku, jak i w Turcji czy na Ukrainie, czyli w każdym innym klubie, do którego mogłem pójść.


Ofert było sporo?
Kilka poważnych zapytań było, z różnych kierunków. Nie chcę jednak mówić o konkretach, bo teraz to już bez sensu.

Rozmawiał pan na temat transferu z Adamem Nawałką?
Oczywiście.

Pytam, bo wiele osób wieszczy, że wyjazd jest jednoznaczny z odpuszczeniem gry w zespole narodowym, do którego w końcu zaczęto pana powoływać.
Proszę wierzyć, że dla mnie absolutnym priorytetem jest reprezentacja Polski. Nawet gdy umawiałem się ze stroną chińską na przyjazd do klubu, zaznaczyłem wyraźnie, że muszę mieć zgodę na udział w styczniowym zgrupowaniu w Emiratach. Gdy zobaczyli, jak mi zależy, nie robili problemów. Najpierw lecę na testy medyczne, a później od razu z Chin udam się do Emiratów. Adam Nawałka zresztą także popierał mój transfer. Powiedział, że nie jest ważne, czy gram w Polsce, czy w Chinach, ale to, w jakiej formie będę. Jeśli będę prezentował odpowiedni poziom, powołanie będzie wysłane.

To wszystko pięknie brzmi, ale na pewno zdaje pan sobie sprawę, że śledzenie ligi chińskiej jest trudne, nawet dla selekcjonera, który ma o wiele większe możliwości niż kibice. Nie boi się pan, że zniknie z radarów?
Kto nie ryzykuje, ten później nie osiąga sukcesów. Zawsze może przytrafić się coś, czego nie można było przewidzieć. Druga taka szansa wyjazdu mogła mi się już jednak nie przytrafić. Grzechem było nie skorzystać, a wierzę, że do kadry uda mi się jeszcze dostać. Walkę o to zacznę już podczas styczniowego zgrupowania.
A z postawy podczas ostatniego zgrupowania był pan zadowolony?
I to jak! Wiele osób bardzo krytykowało moje powołanie, wypowiedziami rzucało mi kłody pod nogi, oceniało, że do kadry się nie nadaję. Przed meczem byłem w zasadzie skreślony. Rozegrałem jednak solidne spotkanie, utarłem tym krytykom nosa, co naprawdę sprawiło mi sporą satysfakcję. Poza tym czułem nieopisaną dumę, gdy zakładałem biało-czerwoną koszulkę. Tamtym występem spełniłem jedno ze swoich największych marzeń.

Naprawdę uważa pan, że wygryzienie Krychowiaka oraz Polanskiego jest w pana przypadku realne?
A dlaczego nie? Wszystko jest w mojej głowie i w nogach. Już podczas ostatniego zgrupowania miałem okazję trenować z naprawdę fantastycznymi piłkarzami i jestem zdeterminowany przebić się do reprezentacji. To mój cel.

Wracając jeszcze na moment do transferu – nie żal opuszczać Górnika?
Oczywiście, że żal, bo w Zabrzu tworzyliśmy znakomitą grupę ludzi, co przekładało się na postawę na boisku. Będę miał świetne wspomnienia z szatni, ale pamiętajmy o tym, że Górnik boryka się z ogromnymi problemami finansowymi. Mój transfer spadł więc z nieba, to ogromna pomoc dla klubu. Pieniądze, które klub zarobi na mojej sprzedaży, na pewno będą bardzo ważnym zastrzykiem. Z Zabrza wyjeżdżam zresztą z poczuciem, że oddałem wiele zdrowia za ten klub na murawie, nie mam się czego wstydzić.

Pożegnał się już pan z kolegami z Górnika?
Tak, mam to już za sobą.

Bez szyderki na do widzenia zapewne się nie obyło.
Jasne, koledzy nie odpuścili, ale to akurat norma w szatni. Ogólnie jednak wszyscy mi gratulowali, życzyli powodzenia. Na pewno się przyda! 

Rozmawiał PAWEŁ KAPUSTA

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 25/2026

Nr 25/2026

Ligi w Europie Świat

Wiadomo, kiedy Lewandowski może zadebiutować w nowym klubie

Robert Lewandowski zostanie nowym zawodnikiem Chicago Fire. Wiadomo, kiedy Polak zagra swój pierwszy mecz!

2026.03.25 Warszawa
pilka nozna Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania 2025/2026
Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania
N/z Robert Lewandowski
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.03.25 Warszawa
Football - Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania season 2025/2026
Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania
Robert Lewandowski
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Wszystko jasne! Robert Lewandowski ma nowy klub!

Saga transferowa z Robertem Lewandowskim dobiegła końca. Kapitan reprezentacji Polski wybrał swojego nowego pracodawcę!

IPA84809447 - Robert LEWANDOWSKI of Barcelona during the Spanish championship LaLiga football match between FC Barcelona and Real Betis Balompie on 17 May 2026 at Camp Nou stadium in Barcelona, Spain (Photo by /Sipa USA)
2026.05.17 Barcelona
pilka nozna liga hiszpanska
FC Barcelona - Real Betis Sewilla: ostatni mecz Roberta Lewandowskiego w barwach FC Barcelony
Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę

Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!

UEFA vice-president Zbigniew Boniek during the UEFA Europa League Final 2024 between Atalanta BC and Bayer 04 Leverkusen at Dublin Arena in Dublin, Ireland on May 22, 2024 (Photo by Andrew SURMA/ SIPA USA).
2024.05.23 Dublin
pilka nozna Liga Europy
Atalanta Bergamo - Bayer 04 Leverkusen
Foto Andrew Surma/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Sensacyjna decyzja Patrika Schicka! Gwiazdor rezygnuje z gry w kadrze!

Po nieudanych mistrzostwach świata Patrik Schick podjął radykalną decyzję i zakończył karierę reprezentacyjną!

RECORD DATE NOT STATED  FIFA World Cup, WM, Weltmeisterschaft, Fussball 2026 - Group A - Czech Republic v South Africa Patrik Schick player of Czech Republic during the match between Czech Republic and South Africa in the second round of Group A of the 2026 FIFA World Cup group stage at Atlanta Stadium, in Georgia, United States, on Thursday, June 18, 2026.Foto: William Volcov/Brazil Photo Press/IMAGO Sports Atlanta GA United States of America Copyright: xWILLIAMxVOLCOVx
2026.06.18 Atlanta
pilka nozna mistrzostwa swiata
Czechy - Republika Poludniowej Afryki

Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Z Lechii Gdańsk do Sigmy Ołomuniec. Nowy rozdział w karierze Radosława Belli

Radosław Bella związał się z Sigmą Ołomuniec. Po raz pierwszy w karierze będzie pracował za granicą.

2025.06.17 Gdansk Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/2026 Trening Lechii Gdansk N/z Radoslaw Bella Foto Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej