Chelsea FC została trzecim zespołem, który zameldował się w półfinale Pucharu Anglii. Londyńczycy pokonali na wyjeździe Leicester City (1:0).
Londyńczycy pozostają w grze o zwycięstwo w Pucharze Anglii (fot. Reuters)
Przed spotkaniem na King Power Stadium awanse do półfinału Pucharu Anglii stawały się udziałem faworytów. Manchester United pokonał Norwich City, natomiast Arsenal ograł na wyjeździe Sheffield United. W przypadku niedzielnego starcia Leicester City z Chelsea trudno było jednak wskazać zespół, który ma zdecydowanie większe szanse na wygraną. To z kolei zwiastowało wielkie emocje.
Tyle rozważania teoretyczne, ponieważ boisko bardzo szybko zweryfikowało możliwości obu zespołów. Lepiej w mecz weszli gracze Brendana Rodgersa, jednak ich ataki nie miały większego przełożenia na ilość i jakość okazji bramkowych. Jeśli zaś chodzi gości, to ci cały czas przeszkadzali rywalom, wytracając ich z równowagi i nie pozwalając złapać odpowiedniego rytmu.
Jak się okazało, taka taktyka Chelsea sprawdzała się całkiem nieźle. Przyczajeni londyńczycy cierpliwie czekali na swoją szansę i ta nadarzyła się w 31. minucie, kiedy to bardzo groźnie uderzał Christian Pulisić. Na posterunku był jednak Kasper Schmeichel, który popisał się znakomitym refleksem i przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Frank Lampard dostrzegł, że nie wszystko w jego zespole funkcjonuje tak jak należy i dlatego już w przerwie zdecydował się na korekty w składzie. Na boisko po przerwie weszli Matteo Kovacić, Ross Barkley oraz Cezar Azpilicueta i jak się okazało, od razu wniosło to do gry Chelsea sporo świeżości.
Zespół z Londynu zaczął się rozkręcać, a pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla Leicester była akcja, po której gola zdobył Tammy Abraham. Ten nie został uznany, ponieważ młody napastnik znajdował się na pozycji spalonej, ale był to najlepszy dowód na to, że The Blues wchodzą powoli na obroty.
Lisy nie wzięły sobie ostrzeżenia do serca i w końcu zostały za to skarcone. W 63. minucie Willian dośrodkował w pole karne, a tam niczym diabeł z pudełka wyskoczył Barkley, który był kompletnie niepilnowany i dopełnił formalności strzałem z bliska.
3 – Ross Barkley has scored three of his four goals in all competitions this season in the FA Cup; those three goals (four FA Cup games) are as many as he netted in 16 appearances in the FA Cup prior to 2019-20. Deft. #EmiratesFACuppic.twitter.com/eb4kUbUCGc
W końcówce gospodarze ruszyli do desperackich ataków, ale mimo ogromnego naporu, nie udało się im odpowiedzieć. Wynik zmianie już nie uległ i to Chelsea zameldowała się w półfinale rozgrywek.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.