Już w styczniu możemy być świadkami kolejnego wielkiego transferu w Anglii. Jak donosi „Daily Mirror” Chelsea Londyn jest skłonna do sprzedania swojego najdroższego zawodnika, Fernando Torresa.
Hiszpan trafił na Stamford Bridge w trakcie styczniowego okna transferowego, jednak okazał się wielkim niewypałem. Sprowadzony za 50 milionów funtów zawodnik w niczym nie przypominał tego „El Nino”, którego pamiętamy z gry w barwach Liverpoolu czy wcześniej Atletico Madryt. Od początku swojej przygody z Chelsea, Torres strzelił w Premier League jedynie trzy gole, a obecnie coraz częściej musi godzić się z rolą rezerwowego.
Niezadowolenia z postawy Hiszpana nie ukrywa właściciel „The Blues”, Roman Abramowicz. Prasa na Wyspach podaje, że już w styczniu będzie on skłonny do wysłuchania ofert za swojego napastnika, a cena minimalna jaką za niego ustalił, to 20 milionów funtów. Jeśli za taką kwotę Torres opuści zachodni Londyn, to Chelsea straci na jego transferze, bagatela… 30 milionów funtów!
Z dna tabeli na 8. miejsce. Co zmieniło się w grze Spurs? [WIDEO]
Sześć meczów bez zwycięstwa, a potem trzy wygrane z rzędu. Tottenham się obudził, awansując z dna tabeli na 8. miejsce. Co zmieniło się w grze Spurs? Maciej Sarosiek wskazuje, skąd nastąpił ten zwrot.