Dzisiaj estoński Nomme Kalju przegrał z Chazarem Lankaran 0:2. W pierwszym spotkaniu padł remis 2:2, więc do kolejnej rundy awansował zespół z Azerbejdżanu.
– Wolelibyśmy zagrać z Nomme Kalju przede wszystkim ze względów organizacyjnych. Do Estonii jest jednak zdecydowanie bliżej niż do Azerbejdżanu. Poza tym Chazar Lankaran byłby dla nas bardziej niewygodnym rywalem niż Nomme Kalju – mówił jeszcze przed meczem tych drużyn Mariusz Rumak, trener Lecha.
Kolejorz w pierwszym meczu wygrał 2:0 Żetysu Tałdykorgan. Jeżeli w czwartek Kolejorz przypieczętuje swój awans, to czeka poznański zespół kolejna daleka podróż.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.