To jeszcze nie koniec kariery Jana Muchy. Słowacki bramkarz z przeszłością w Lotto Ekstraklasie ma szansę na angaż w szkockiej ekstraklasie.
Jan Mucha może zagrać w Szkocji (fot. Piotr Kucza)
Były golkiper Legii Warszawa i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza pozostawał bez klubu od zakończenia poprzedniego sezonu, kiedy rozstał się ze Słonikami po ich spadku do Fortuna 1 Ligi. Długo nie udawało mu się znaleźć nowego zespołu ani w Polsce, ani w ojczyźnie, ani za granicą i wydawało się, że to już koniec jego kariery. Wygląda na to, że sam zainteresowany ma zupełnie inne plany.
Mucha rozpoczął testy w Hamilton Academical, czyli w 10. klubie szkockiej Premiership. Drużyna po 13 kolejkach zgromadziła jedynie 10 punktów i jest jednym z poważnych kandydatów do spadku na zaplecze, dlatego władze zaczęły myśleć o wzmocnieniach, a były bramkarz m.in. Evertonu i reprezentacji Słowacji zdołał wyrobić sobie pewną markę także w Szkocji. Zadanie będzie miał jednak niełatwe – drużyna jest druga w klasyfikacji największej liczby straconych goli i jeśli Mucha podpisze kontrakt, czeka go nie lada wyzwanie, jeśli chodzi o poprawienie dorobku zespołu.
Słowak występował w polskiej lidze w latach 2005 – 2010 (Legia Warszawa) i 2017 – 2018 (Bruk-Bet Termalica Nieciecza). Łącznie na polskich boiskach wystąpił 122 razy, z warszawską drużyną wygrał mistrzostwo (choć w swoim pierwszym sezonie nie wystąpił ani razu), Puchar Polski i Superpuchar. Z Termaliką natomiast zaliczył spadek w minionym sezonie Lotto Ekstraklasy.