Najbardziej spektakularne momenty przerwy zimowej w Bundeslidze wpływu na wiosenne wydarzenia nie będą mieć żadnego. Niemieckie zespoły w najbliższy weekend wrócą do rywalizacji niemal w takich samych składach, w jakich rozpoczynały sezon. Jedynie niektórzy będą musieli zmienić cele stawiane sobie minionego lata.
Dobra postawa Borussii Moenchengladbach to największa niespodzianka rundy jesiennej. O utrzymanie trzeciej lokaty będzie Źrebakom bardzo trudno, choćby dlatego, że o zawojowaniu ligi na wiosnę marzy VfL Wolfsburg.
PAWEŁ KAPUSTA
Do zamknięcia tego numeru tylko jeden klub postarał się o posunięcie transferowe, które prawdziwie poruszyło rynkiem. VfL Wolfsburg zdecydował się na wykupienie z Chelsea Londyn Kevina De Bruyne’a za 22 miliony euro. Z jednej strony taki zakup dokonany przez Wilki nie dziwi, bo ekipa, za którą od wielu lat stoi motoryzacyjny gigant, należy do ligowej czołówki pod względem wydawanej na nowych piłkarzy gotówki (przez ostatnie cztery sezony to suma 200 milionów euro). Jeszcze nigdy nie zdarzyło się jednak, aby jednorazowa transakcja kosztowała klub z Wolfsburga aż tyle. Ściągnięcie z Chelsea Belga to najdroższy transfer w historii klubu.
Interpretować można więc to w tylko jeden sposób – klub z Wolfsburga, który po rundzie jesiennej jest tylko dwa oczka za Borussią Dortmund, za wszelką cenę będzie chciał dostać się do Ligi Mistrzów. Gdyby rzeczywiście tak się stało, byłby to niewątpliwie sukces trenera Dietera Heckinga, ale przede wszystkim pracującego od niedawna na Volkswagen Arena Klausa Allofsa. To przecież on za 16 milionów euro ściągnął w poprzednim okienku transferowym Luiza Gustavo z Bayernu, to również on naciskał na przejście De Bruyne’a. Jeszcze kilka miesięcy temu w Wolfsburgu chciano awansu do Ligi Europy. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia…
Wicemistrz poszukiwany
Z niestrawnością po zimowych zawirowaniach walczą zapewne działacze Borussii Dortmund oraz Bayeru Leverkusen. Potwierdzenie letnich przeprowadzek Roberta Lewandowskiego do Bayernu i Sidneya Sama do Schalke musi budzić w nich absmak, ale mimo wszystko na rundę wiosenną wspomniane wydarzenia rzutować nie powinny. W przeciwieństwie do wciąż dotykających BVB kontuzji. Juergen Klopp w końcówce rundy jesiennej zmagał się z prawdziwą plagą urazów, improwizował, przez co pogubił punkty. Na dodatek wiosny wcale nie zacznie w optymalnym zestawieniu: wydawało się, że do zdrowia wracają Mats Hummels i Ilkay Guendogan, jednak rehabilitacja gwiazd przebiega mozolnie, przez co najprawdopodobniej Klopp nie będzie mógł z nich skorzystać w pierwszych kolejkach.
To dla niego kolejna kłoda na drodze do wicemistrzostwa Niemiec, bliżej którego w tym momencie jest Bayer Leverkusen. Na pisanie o Bayernie w kontekście startu rundy wiosennej nie ma co tracić miejsca na kolumnach – Bawarczycy to pewni faworyci do zdobycia tytułu, jeśli komuś uda się wyrwać mistrzostwo zespołowi Guardioli, będziemy mogli z całą stanowczością potwierdzać, że cuda się zdarzają.
Kobylański czarnym koniem?
To powinna być dobra runda dla zawodników z Polski. Profesjonalny kontrakt podpisał z Werderem Brema Martin Kobylański, a że jest nieprzerwanie chwalony przez trenera Dutta, bez wątpienia będzie dostawał na wiosnę kolejne szanse. To pewne, gdyż szkoleniowiec w meczach sparingowych (między innymi ze Steauą Bukareszt) stawiał na młodego pomocnika od pierwszych minut. O miejsce w pierwszym składzie FC Augsburg zawzięcie walczy Arkadiusz Milik (bardzo dobre test-mecze).
Problemy z regularną grą mogą mieć jedynie mający problemy ze skutecznością Artur Sobiech (nie dość, że z zespołu nie odszedł żaden napastnik, to na dodatek rywalizację wzmocnił wypożyczony z Hamburga Artjoms Rudnevs), kontuzjowany w końcówce rundy jesiennej Sebastian Boenisch (bardzo dobrze zastępował go Emre Can) oraz totalnie nieprzystosowany do gry na poziomie Bundesligi Mariusz Stępiński.
KIEDY HITY? 24.01 Borussia M. – Bayern 07.02 Borussia M. – Bayer 15.03 Bayern – Bayer 15.03 Borussia D. – Borussia M. 12.04 Bayern – Borussia D. 26.04 Bayer – Borussia D.