Aż cztery gole strzelili
polscy piłkarze w sobotnich meczach 25. kolejki Bundesligi. W sumie na
niemieckich boiskach zaprezentowało się pięciu Polaków i każdy z nich spisał
się co najmniej przyzwoicie.
Po meczu z Werderem Robert Lewandowski miał powody do radości
Palma pierwszeństwa pod
względem poziomu gry w sobotnich spotkaniach należy się bez wątpienia Robertowi
Lewandowskiemu. Kapitan reprezentacji Polski strzelił dwie bramki dla Bayernu
Monachium w wygranym 4:0 wyjazdowym spotkaniu z Werderem Brema. Lewy wpisał się
na listę strzelców w 76. oraz 91. minucie meczu. Przy obu golach Polaka asysty
zanotował Thomas Mueller. To właśnie Niemiec uznany został za zawodnika meczu:
portal Whoscored.com przyznał mu notę 9.5 w skali od 1 do 10. Drugie miejsce
wśród najwyżej ocenionych zajął Lewandowski z wynikiem 8.6.
Sporym zaskoczeniem jest fakt, że dwie bramki strzelił również Eugen Polanski. Były reprezentant
Polski walnie przyczynił się do efektownej wygranej 3:0 Hoffenheim nad
Hamburgiem. W 22. minucie meczu Polanski wykorzystał rzut karny, zaś swojego
drugiego gola zdobył na dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry.
Zdaniem ekspertów z Whoscored.com 28-latek zasłużył na notę 8.4. Lepszy był
tylko Sebastian Rudy z oceną 8.9.
Aż trzech Polaków
wystąpiło w meczu Borussii Dortmund z FC Koeln (0:0). W podstawowym składzie
zespołu z Kolonii znaleźli się Sławomir Peszko i Paweł Olkowski. Pierwszy grał
do 83. minuty i od Whoscored.com dostał ocenę 6.8. Nieco lepiej spisał się
Olkowski, który zaliczył całe spotkanie i otrzymał notę 7.3. W 61. minucie na
placu gry zameldował się Jakub Błaszczykowski, który zmienił Henrikha
Mkhitaryana. Występ polskiego pomocnika Borussii został oceniony na 6.5.
Oskar Pietuszewski trafi do giganta?! Polak wysoko na liście
Oskar Pietuszewski już po raz kolejny jest łączony z wielką marką. Według najnowszych doniesień, reprezentant Polski może niebawem dołączyć do Bayernu Monachium.