W
jednym z sobotnich spotkań 28. kolejki Bundesligi Vfl Wolfsburg
przegrał aż 1:4 z Schalke Gelsenkirchen na wyjeździe. W drużynie
gości przez całą drugą połowę grał reprezentant Polski, Jakub
Błaszczykowski.
Jakub Błaszczykowski mecz z Schalke rozpoczął na ławce rezerwowych. Polak pojawił się na murawie tuż po przerwie (foto: Ł. Skwiot)
Sobotnia
potyczka rozgrywana na stadionie Veltins Arena rozpoczęła się
znakomicie dla gospodarzy. Już w szóstej minucie Schalke wyszło na
prowadzenie – w pole karne Wolfsburga podał Max Meyer, zaś piłkę
do bramki płaskim strzałem skierował Austriak Guido Burgstaller.
W
23. minucie bramkarza Wilków Koena Casteelsa zaskoczył Leon
Goretzka i było już 2:0 dla drużyny gospodarzy.
Od
początku drugiej połowy na murawie zameldował się Jakub
Błaszczykowski. Reprezentant Polski zastąpił prawego obrońcę
Sebastiana Junga.
Trener
Wolfsburga, Andries Jonker, liczył na poprawę gry swojego zespołu
po przerwie. Tymczasem już po 180 sekundach drugiej połowy goście
stracili trzeciego gola. Maxim Choupo-Moting, który miał sporo
wolnej przestrzeni na lewym skrzydle, wykonał płaskie podanie w
pole karne rywala. Tam w piłkę nie trafił Burgstaller, lecz czujny
był Daniel Caligiuri – niemiecki pomocnik uderzył bez namysłu i
po chwili Schalke prowadziło 3:0.
To
nie był jeszcze koniec strzeleckich popisów gospodarzy. W 77.
minucie ekipa trenera Markusa Weinzierla zdobyła czwartą bramkę:
po raz kolejny Schalke przeprowadziło akcję na stronie, za którą
odpowiadał Błaszczykowski, a po dośrodkowaniu Thilo Kehrera w polu
karnym bardzo dobrze zachował się Burgstaller. Austriacki napastnik
poradził sobie z obrońcami, po czym drugi raz w tym spotkaniu
skierował piłkę do siatki.
W
79. minucie Wolfsburg zdobył honorową bramkę w Gelsenkirchen. Rzut
karny na gola zamienił Mario Gomez – dla 31-letniego napastnika to
już 13. trafienie w Bundeslidze w tym sezonie.
Więcej
goli kibice zgromadzeni na Veltins Arenie już nie obejrzeli.
Ostatecznie Wolfsburg doznał dotkliwej porażki 1:4 z Schalke. Dla
ekipy Wilków był to trzeci z rzędu ligowy mecz bez zwycięstwa.