Kibice GKS-u Tychy mogą być – delikatnie mówić – skonsternowani. Klub oznajmił bowiem, że nie będzie stawał na drodze Mateusza Bukowca do zmiany otoczenia.
Bukowiec trafił do Tychów przed poprzednim sezonem. Piłkarz złożył podpis pod trzyletnim kontraktem i należał do ulubieńców poprzedniego szkoleniowca GKS-u, Piotra Mandrysza. Za zaufanie odpłacał się jednak dobrą grą i walnie przyczynił się do zajęcia przez swoją drużynę piątego miejsca w tabeli I ligi.
Nowy trener tyszan, Tomasz Fornalik nie widzi już jednak miejsca dla Bukowca w swoim zespole i chce go jak najszybciej sprzedać. GKS czeka na oferty w sprawie zawodnika.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.