Kończy się pewien rozdział w historii włoskiego futbolu. Italia po raz pierwszy od 60 lat nie zagra na mistrzostwach świata, a poniedziałkowy mecz ze Szwecją była ostatnim w zespole narodowym dla Gianluigiego Buffona.
Gianluigi Buffon żegna się z reprezentacją Włoch (fot. Łukasz Skwiot)
Legendarny bramkarz występował w reprezentacji Włoch przez dwadzieścia lat. W tym czasie udało mu się wraz z kolegami zdobyć mistrzostwo świata (2006), a także dwukrotnie dojść do finałów mistrzostw Europy (2000 i 2012), jednak w obu musiał godzić się z porażkami.
Łącznie, Buffon rozegrał w narodowych barwach 167 meczów i już wiadomo, że mecz ze Szwecją był jego ostatnim oficjalnym w kadrze. – To było moje ostatnie oficjalne spotkanie w reprezentacji. Przykro mi, że zbiegło się to z brakiem awansu na mundial – powiedział zalany łzami 39-latek.
– Jest mi naprawdę bardzo przykro. Ponieśliśmy wielką porażkę, nie tylko w wymiarze sportowym, ale również społecznym. To był naprawdę ważny mecz. Jestem niezwykle smutny – dodał.
Mistrzostwa świata w Rosji miały być szóstym turniejem tej rangi dla Buffona i zarazem zwieńczeniem jego pięknej kariery. Włoch chciał po przyszłorocznym mundialu zawiesić buty na kołku, a wcześniej pomóc reprezentacji w wywalczenie tytułu. Wiemy już, że tak się nie stanie, a znakomitego bramkarza czeka w kadrze jeszcze jeden… pożegnalny mecz.
Gigi #Buffon crying on Rai TV after the match. Terrible.