– Myślę, że pod kątem trudności trafiliśmy do umiarkowanej grupy – tak poniedziałkowe losowanie grup eliminacyjnych do mistrzostw świata skomentował Jerzy Brzęczek.
Selekcjoner ocenił poniedziałkowe losowanie (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Reprezentacja Polski powalczy o mundial z takimi rywalami jak Anglia, Węgry, Albania, Andora i San Marino. Bezpośredni awans na turniej wywalczy tylko zwycięzca, a drugi zespół będzie miał prawo do spróbowania swoich sił w barażach.
Zdaniem selekcjonera, zdecydowanym faworytem grupy są Anglicy, jednak biało-czerwoni wcale nie stoją na straconej pozycji. – Zawsze możemy powiedzieć, że losowanie mogło być lepsze, ale mogło też być gorsze. Zdecydowanym faworytem stawki jest Anglia. Nie jest to drużyna, która w przeszłości leżała reprezentacji Polski – przyznał Brzęczek.
– Sądzę, że także kadra Węgier robi postępy i ma ciekawy skład. Albania to bardzo niewygodny przeciwnik. Andora i San Marino są teoretycznie słabsze, ale jako piłkarz brałem udział w meczu reprezentacji z tym drugim rywalem i przypomnę, że wygraliśmy w Łodzi zaledwie 1:0 po golu strzelonym ręką przez Jana Furtoka. W futbolu nigdy nikogo nie można lekceważyć – dodał.
Polscy piłkarze rozpoczną rywalizację o punkty w eliminacjach już wiosną. Pierwsze spotkania rozegrane zostaną jeszcze przed finałami mistrzostw Europy, które rozpoczną się w czerwcu.
– Po raz pierwszy w historii zdarza się taka sytuacja, że rozpoczniemy kwalifikacji do mundialu, nie mając jeszcze rozegranego EURO. Na pewno jednak sobie poradzimy. Czeka nas duże natężenie meczów, ale już jesienią mogliśmy się przyzwyczaić i oswoić z rozgrywaniem trzech spotkań podczas jednego zgrupowania – zakończył selekcjoner.