– Pewien niedosyt pozostał – powiedział po spotkaniu z Włochami selekcjoner reprezentacji Polski JerzyBrzęczek.
– Byliśmy zdyscyplinowani taktycznie. Patrząc na ten krótki okres wspólnego pobytu i treningów, jestem z wielu elementów zadowolony. Mieliśmy kilka okazji, kiedy bardzo dobrze odbieraliśmy piłkę w środkowej strefie boiska. Jak na pierwszy mecz, myślę, że nie było najgorzej. Troszeczkę materiału do analizy będziemy mieć i uważam, że widnieją przed nami ciekawe perspektywy – skomentował szkoleniowiec.
Problemem Brzęczka w pierwszym spotkaniu były miany. Dwie z nich były wymuszone. – PiotrekZieliński odczuwał problemy, a chwilę wcześniej to samo zgłaszał Mateusz Klich. Ostatnia zmiana była spowodowana tym, że chcieliśmy się zabezpieczyć, ponieważ ArekReca odczuwał skurcze – tłumaczył selekcjoner.
– Włosi nie mieli dogodnych sytuacji, a my je stwarzaliśmy, zwłaszcza w pierwszej połowie. Mieliśmy dobry odbiór, ale brakowało ostatniego podania i wykończeniu. Szkoda kontrataku z końcówki spotkania, kiedy Grzesiek Krychowiak zamiast strzelać, podawał piłkę w poprzek i nie wykorzystaliśmy dogodnej szansy.
Brzęczek przyznał, że w czterech meczach Ligi Narodów będzie chciał sprawdzić dwóch bramkarzy – ŁukaszaFabiańskiego oraz WojciechaSzczęsnego. – W sparingach przyjrzymy się także ŁukaszowiSkorupskiemu.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.