Brunes bohaterem Rakowa! Medaliki rzutem na taśmę ograły Lechię [WIDEO]
Aż do doliczonego czasu gry na tablicy wyników widniał remis i wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami, ale w samej końcówce szalę na korzyść Rakowa Częstochowa przechylił Jonatan Brunes.
Lechia Gdańsk wyszła na prowadzenie w 10. minucie, gdy Kacper Sezonienko wpadł w pole karne i został sfaulowany przez Oskara Repkę. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Tomas Bobcek i zdobył swoją 16. bramkę w tym sezonie, dzięki czemu wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców (ex aequo z Karolem Czubakiem z Motoru Lublin).
Przyjezdni wyrównali dziesięć minut później. Winę za sprokurowany rzut karny odkupił Repka. Po jego uderzeniu i rykoszecie od Mateja Rodina futbolówka zatrzepotała w siatce.
Najpierw świetny zwód, później rykoszet, ostatecznie Oskar Repka trafia do siatki! ⚽
W 84. minucie Adriano Amorim wpadł w pole karne i dośrodkował w taki sposób, że przelobował Alexa Paulsena, nieco fartownie znajdując drogę do bramki. Sęk w tym, że we wcześniejszej fazie akcji Brazylijczyk zagrał piłkę ręką, zatem gol nie mógł zostać uznany. Kilka minut później do siatki trafił Rodin, ale jego bramka również nie została zaliczona, ponieważ był na spalonym.
Niewiele wskazywało na to, że któryś z zespołów zdoła zainkasować pełną pulę, ale w samej końcówce szczęście uśmiechnęło się do Medalików. Po uderzeniu Abrahama Ojo i interwencji jednego z zawodników Gdańszczan w polu karnym odnalazł się Brunes, zapewniając ekipie spod Jasnej Góry wygraną.
Dzięki zwycięstwu Raków wskoczył na 4. lokatę w tabeli, zrównując się punktami z Jagiellonią Białystok. Ma ich na koncie 46. Lechia z dorobkiem 38 oczek zajmuje natomiast 10. pozycję. (FT)