Bramkarz Urusów kajał się przed kamerami. „Przepraszam cały naród”
Po błędzie Fernando Muslery, reprezentacja Urugwaju przegrała z Hiszpanią 0:1 i odpadła z MŚ 2026 już po fazie grupowej. Winę za tę porażkę wziął na siebie bramkarz La Celeste.
Była 42. minuta spotkania Urugwaj-Hiszpania, gdy niegroźny strzał zza pola karnego oddał Alex Baena. Fernando Muslera interweniował jednak tak niefortunnie, że piłka znalazła drogę do siatki. W przerwie, urugwajski bramkarz poprosił o zmianę, a jego koledzy w drugiej połowie nie byli w stanie odrobić strat. Porażka 0:1 zadecydowała o ich odpadnięciu z mundialu 2026 już na etapie fazy grupowej.
🚨 Fernando Muslera après son erreur qui a entraîné l’élimination de l’Uruguay 🇺🇾 : « JE N’AURAIS JAMAIS IMAGINÉ SOUFFRIR AUTANT POUR CE SPORT. 😢 » pic.twitter.com/ScHviErVEi
Po meczu w Zapopan, Muslera był jednym z nielicznych urugwajskich piłkarzy, który rozmawiał z dziennikarzami. – Oczywiście, nigdy nie byłem typem, który się ukrywa, zawsze stawiałem czoła wyzwaniom. To jest mój jedyny sposób, aby przemówić do Urugwajczyków. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę tak cierpiał z powodu tego sportu, zwłaszcza biorąc pod uwagę całą pracę, jaką wykonałem, i sposób, w jaki się przygotowywałem – powiedział, cytowany przez ESPN.
– Jak powiedziałem chłopakom w szatni, gdy byli już trochę spokojniejsi, dziś żałuję, że nie miałem dobrego mundialu. Przeprosiłem ich i cały naród Urugwaju, choć to nie wystarczy – dodał. Powiedział również: – Teraz czas być z najbliższymi, nabrać energii. Ten sport jest taki, ta pozycja jest taka, czasami daje wiele, a czasami odbiera.
Kosmiczna seria Haalanda została przerwana. Dwa lata regularności
Erling Haaland nie pomógł swojej reprezentacji w ćwierćfinale mistrzostw świata, nie trafił do siatki i Norwegia przegrała z Anglią 1:2. Tym samym norweski snajper zakończył swoją niesamowitą serię strzelecką.
Infantino znów szokuje. „Mundial powinien być dla całego świata”
Obecne mistrzostwa świata jeszcze się nie skończyły, a już trwają dyskusje o następnej edycji. Gianni Infantino znów wysłał w świat kontrowersje i jasno deklaruje, że będzie chciał zwiększyć stawkę kolejnego mundialu.