Borussia Dortmund była zdecydowanie lepsza od AC Milan i pokonała włoski zespół 3:1 w towarzyskim spotkaniu rozegranym w Chinach.
Sporą ciekawość wśród chińskich, i nie tylko, kibiców wzbudzał przebudowywany Milan, który latem dokonał już transferów za ponad 200 milionów euro. W Guangzhou zabrakło jednak Leonardo Bonucciego, Andrei Contiego, Andre Silvy i Lucasa Bigli. Mateo Musacchio i Hakan Calhanoglu zaś zagrali dopiero po przerwie, ale obaj zaprezentowali się z dobrej strony.
Przed przerwą dużo lepszym zespołem była jednak Borussia. Ricardo Rodriguez i Gabriel Paletta nie radzili sobie z Ousmane Dembele, a Francuz wraz z Christianem Pulisiciem i Pierre’em-Emerickiem Aubameyangiem siali popłoch w obronie Włochów.
Niemcy objęli prowadzenie w 17. minucie, gdy Pulisic zgrał piłkę przed pole karne do Nuriego Sahina, który kropnął bez przyjęcia. Piłka odbiła się od ręki Marco Storariego i wpadła do bramki. Dwie minuty potem Paletta sfaulował w polu karnym Pulisicia, a Aubameyang wykorzystał „jedenastkę”. Milan odpowiedział efektownym rajdem Carlosa Bakki, który odebrał piłkę Danowi-Axelowi Zagadou i płaskim strzałem zewnętrzną częścią stopy pokonał Romana Weidenfellera.
W drugiej części spotkania mecz był bardziej wyrównany. Borussia strzeliła gola po znakomitej kontrze zakończone asystą Pulisicia i golem Aubameyanga. W końcówce spotkania jeszcze Dominik Reimann wygrał pojedynek z Patrickiem Cutrone, a Storari świetnie obronił fantastyczny strzał Emre Mora.
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.