W ostatnich dniach we włoskich mediach pojawiło się sporo informacji o poważnym zainteresowaniu Juventusu Sokratisem Papastathopoulosem. Bardzo szybko i stanowczo na te doniesienia zareagowała Borussia Dortmund.
W Dortmundzie nie chcą nawet słyszeć o odejściu Sokratisa (fot. Łukasz Skwiot)
„Stara Dama” cały czas szuka wzmocnień, a jednym z piłkarzy, którzy trafili na listę życzeń Massimiliano Allegriego był właśnie grecki stoper. Sokratis od lat zalicza się do ścisłej czołówki defensorów Bundesligi, a jego wartość szacuje się aktualnie na około 30 milionów euro.
Wiadomo już jednak, że Borussia Dortmund nie zamierza się pozbywać swojego podstawowego piłkarza, bez względu na ofertę. Żadnych wątpliwości w tej sprawie nie zostawił Michael Zorc, dyrektor sportowy klubu. – Nie zamierzamy pozbywać się tak klasowych zawodników – stwierdził krótko.
Reprezentant Grecji trafił na Signal Iduna Park w lecie 2013 roku. W ubiegłym sezonie wystąpił on na wszystkich frontach w 41 meczach, w których strzelił trzy gole.
Oprócz Juventusu, chrapkę na skorzystanie z usług Sokratisa miała również Chelsea.
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.