Artur Boruc wróci na Celtic Park. Polski bramkarz zagra w charytatywnym meczu w ramach obchodów 50. rocznicy największego sukcesu w historii klubu – zdobycia Pucharu Europy.
Artur Boruc grał w Celticu w latach 2005-2010 (fot. Łukasz Skwiot)
28 maja na Celtic Park rozegrany zostanie towarzyski mecz charytatywny pomiędzy dwoma zespołami legend Celticu – kapitanem jednej drużyny będzie Henrik Larsson, a drugiej Lubomir Moravcik. Mistrzowie Szkocji poinformowali dziś, że w spotkaniu tym uczestniczyć będzie także Boruc.
– Nie mogę się już doczekać. Byłem w Glasgow wiele razy już po odejściu z Celticu, wracam tu zawsze z przyjemnością. Wciąż mieszka tu wielu moich przyjaciół – powiedział Polak cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu. – To fantastyczne, że kibice Celticu wciąż o mnie pamiętają – dodał.
Boruc grał w Celticu przez pięć lat i był ulubieńcem fanów zespołu, którzy nazywali go „Holly Goalie” (ang. „święty bramkarz”). Pod koniec maja Polak stanie na murawie z wieloma innymi legendami klubu. Najpierw uhonorowani zostaną członkowie „Lwów z Lizbony” – zespołu, który w 1967 w Lizbonie zdobył Puchar Europy. Następnie zostanie rozegrany mecz, w którym swój udział zapowiedzieli już Boruc, Larsson, Moravcik, Stilijan Petrow, John Hartson, Joos Valgaeren, Tommy Boyd, Jackie McNamara czy Neil Lennon.
Dochód z imprezy zostanie przeznaczony na rzecz fundacji Celticu zajmującej się m.in. pomocą dzieciom z zespołem Downa i autyzmem, osobom cierpiącym na demencję, wspieraniem potrzebujących w Sudanie Południowym i Syrii, a także współfinansującą budowę szkół.