Boniek: Plebiscyty są po to żeby bawić publiczność
Robertowi Lewandowskiemu nie udało się znaleźć w ścisłym finale plebiscytu o Złotą Piłkę. Polski napastnik musiał uznać wyższość takich zawodników jak Leo Messi, Cristiano Ronaldo, a także Neymar, jednak zdaniem Zbigniewa Bońka, nie powinniśmy się tym za bardzo przejmować.
Zbigniew Boniek widział Lewandowskiego w finałowej trójce
– Roberta nie ma w finale, chociaż był o w tym roku najlepszym strzelcem eliminacji mistrzostw Europy i na pewno zrobił największy progres w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy – powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w rozmowie z „Łączy nas piłka”.
– Być może, gdyby Lewandowski był innej narodowości, to byłoby mu łatwiej. Nie wszyscy bowiem na świecie znają polską piłkę i ją oglądają, a przecież Robert zrobił znakomity wynik właśnie z reprezentacją – kontynuował Boniek.
Prezes PZPN jest zdania, że nie ma się co przejmować wynikami plebiscytu o Złotą Piłkę. – Nie będziemy płakali. Plebiscyty są po to żeby bawić publiczność, media i sponsorów. Organizuje się je po to, by nabijały interes wokół piłki – zakończył.