Boniek dla „PN”: Zamykam wątek mojej pensji. Będę zarabiał mniej od Laty
Idą święta, więc media na chwilę będą stroniły od drażliwych tematów. Nadarzyła się więc ostatnia szansa, żeby zapytać nowego prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka o decyzję w sprawie pensji.
– Konkretna jeszcze nie zapadła – mówi Zibi. – Mogę natomiast zdementować w „Piłce Nożnej” to, co rzeczywiście powiedziałem u was w redakcji w trakcie kampanii – że jako dwukrotnie lepszy prezes od Grzegorza Laty, będę zarabiał dwukrotnie więcej, czyli zażyczę sobie pensji na poziomie stu tysięcy. Odwołuję to, wydaje mi się, że będę zarabiał mniej od poprzednika. Choć prezesem nadal zamierzam być dwukrotnie lepszym – przyznał Boniek.
– Jeszcze nie podjęliśmy na zarządzie decyzji, czy będę brał stałą pensję, czy dostanę do dyspozycji fundusz reprezentacyjny, czy może PZPN wynagrodzi mnie w formie premii. Nie było na to czasu, wszyscy członkowie zarządu traktują pracę w związku jako misję. Rozumiem naszą polską ciekawość, ale informuję jednak, że wątek mojej pensji i wynagrodzenia zarządu właśnie się skończył. Nikomu nie bronię spekulować na ten temat, ale nie będziemy dłużej brali udziału w tej medialnej zabawie. Na dziś ważna jest polska piłka, a nie nasze pobory, których zresztą na razie nie bierzemy – zakończył prezes PZPN.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: