Boniek dla PN: Wybieram się do Komitetu Wykonawczego
Prezes PZPN wyjaśnia, dlaczego poparł Aleksandra Ceferina w wyborach na prezydenta UEFA, czego spodziewa się po kadencji Słoweńca i z jakiego powodu sam nie wystartował w tej elekcji. Zapowiada także… atak na miejsce w komitecie wykonawczym Europejskiej Unii Piłkarskiej.
Zbigniew Boniek chce powalczyć o miejsce w Komitecie Wykonawczym UEFA
– Postawił pan na dobrego konia w wyborach na szefa UEFA. PZPN jako jedna z pierwszych federacji poparła Ceferina, który w minionym tygodniu wygrał wybory na prezydenta Europejskiej Unii Piłkarskiej z miażdżącą przewagą. – Nie chodzi wcale o to, że postawiłem na dobrego konia. Najważniejsze, że postawiłem na właściwego kandydata – mówi „PN” Boniek (na zdjęciu). – A postąpiłem tak dlatego, że poznałem go znacznie wcześniej, wcale nie przy okazji wyborów. W momencie, kiedy jeszcze nawet nie miał pomysłu, żeby startować w wyborach w UEFA. Poznały, i polubiły się również nasze żony, pani Barbara jest naprawdę kobietą z klasą. Z kolei Aleksander to twardy i zdecydowany człowiek. Mówi niewiele, za to bardzo konkretnie. Jest cenionym nie tylko w Lublanie adwokatem-karnistą, natomiast w futbolu to świeży człowiek, niezużyty wizerunkowo. Stosunkowo młody, nie ma jeszcze przecież 50 lat, z nowym, ożywczym spojrzeniem na piłkę.
(…) – Główne wyzwanie nowego szefa to poprawa wizerunku UEFA, mocno nadszarpniętego przez korupcyjne okoliczności odwołania Platiniego? – Tak jak Infantino w FIFA zaczął od audytów, tak z pewnością i Ceferin właśnie od tego zacznie urzędowanie w europejskim związku. Zarządzał słoweńską federacją ponad pięć lat, ma zatem niezbędne doświadczenie, ma też grono kompetentnych współpracowników. Wie na co się pisał, i ma plan jak dalej poprowadzić UEFA, która jest bardzo dobrą organizacją. Z Platinim stało się, jak się stało, teraz odbywa czteroletnią dyskwalifikację, ale wróci do wielkiej piłki. Po upływie dwóch lat, będzie mógł się ubiegać o zawieszenie, a nawet anulowanie czteroletniej ostatecznie kary…
– …więc będzie mógł wziąć udział w wyborach na prezydenta UEFA w 2019 roku. To chce pan powiedzieć? – Nie sądzę. Michel był bardzo wysoko i już miał swoje pięć minut na szczycie UEFA. Zwykle życie nie daje drugiej tak dużej szansy. Jest jednak wiele innych płaszczyzn, na których będzie mógł działać, więc na pewno znajdzie odpowiednią dla swoich ambicji i kompetencji.
(…) – Dlaczego pan nie zdecydował się na start w wyborach na prezydenta UEFA? A nawet nie ubiegał się o fotel jednego z wiceprezydentów? – Śmieszyły mnie spekulacje w Polsce na temat mojego niedoszłego kandydowania. Prezydent UEFA sprawuje funkcję polityczną, co mnie zupełnie nie kręci. Musi wszystkiego non stop pilnować i trzymać rękę na pulsie. Czyli w piątek zgasić światło po wyjściu wszystkich pracowników, i włączyć w poniedziałek zanim ktoś zdąży przyjść do siedziby. Owszem, lubię mieć swoją drużynę i stanąć na jej czele, ale ta posada nigdy mnie nie interesowała. Poza tym nie mówię płynnie po angielsku, więc znam swoje limity. Owszem, dogadam się w tym języku, a nawet pożartuję, ale nie jest to na pewno perfekt. Jeżeli zostanę wybrany na drugą kadencję w PZPN, to w marcu wystartuję w wyborach do Komitetu Wykonawczego UEFA. Gdyby udało się dostać, byłbym pierwszym od czasów Leszka Rylskiego Polakiem w tym gremium. Tam widzę rolę dla siebie.
Cały wywiad można znaleźć w nowym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.
Boniek ostro o Goncalo Feio. „Jesteśmy głupim narodem”
Goncalo Feio przyznał niedawno, że w przyszłości chciałby zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Do tych słów bardzo mocno odniósł się Zbigniew Boniek.
Były trener Legii chce poprowadzić reprezentację Polski
Goncalo Feio nie wyklucza, że w przyszłości obejmie reprezentację Polski. Były szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał w rozmowie z portugalskim Desporto ao Minuto, że chciałby spróbować swoich sił w roli selekcjonera.