„Bohaterowie” czy „Jesteście legendą”. Hiszpańskie media chwalą piłkarzy Barcelony
„Bohaterowie” czy „Jesteście legendą” – m.in. takie tytuły można znaleźć na okładkach największych hiszpańskich dzienników. W całym kraju trwa wielkie świętowanie po remontadzie Barcelony, która pokonując Paris Saint-Germain (6:1) awansowała do 1/4 finału Ligi Mistrzów.
O wyczynie Barcelony będzie się mówiło przez długie lata
Dziennikarze „Sportu” umieścili na okładce cieszących się piłkarzy Barcelony, okraszając wszystko tytułem „Jesteście legendą”. W opisie środowych wydarzeń na Camp Nou można znaleźć m.i. stwierdzenie, że Duma Katalonii przeszła do następnej rundy Ligi Mistrzów po remontadzie, która już na stałe zapisze się na kartach historii światowego futbolu.
W podobnym tonie swoją pomeczową relację utrzymuje katalońskie dziennik „Mundo Deportivo”, w których chwalono nie tylko piłkarzy i trenera Luisa Enrique, ale również kibiców, którzy stworzyli na Camp Nou znakomitą atmosferę. Dziennikarze zauważyli, że gol Edinsona Cavaniego złamał nieco morale w zespole, ale w końcówce Barcelona ponownie zagrała na swoim najlepszym poziomie, zdobywając trzy gole w ciągu zaledwie kilku minut.
Nieco bardzo krytyczny jest madrycki dziennik „As”, który punktuje wszystkie kontrowersje wokół meczu. Zdaniem tego tytułu, sędzia nie wytrzymał presji związanej z tak ważnym spotkaniem, dyktując dla Barcelony niesłusznego karnego i nie zauważył dwóch fauli Javiera Mascherano, które powinny zakończyć się „jedenastkami” dla PSG.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.