Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Jakob Johansson nie zagra w mistrzostwach świata 2018.
Szwedzka federacja piłkarska potwierdziła dziś najgorsze przypuszczenia: Jakob Johansson zerwał więzadła krzyżowe przednie w kolanie podczas wczorajszego meczu z Włochami. 27-letni pomocnik doznał urazu bez kontaktu z rywalem i został zmieniony po niespełna dwudziestu minutach gry.
Johansson jest bohaterem Szwedów, ponieważ to on strzelił jedynego gola w barażowym dwumeczu. Prawdopodobnie nie zagra jednak w mistrzostwach świata. Leczenie i rehabilitacja po takim urazie trwają zwykle około sześciu miesięcy. Za pół roku, w połowie maja selekcjonerzy będą już ogłaszali ostateczne kadry na mundial. Być może Johansson dostanie powołanie „za zasługi”. ale bardziej prawdopodobne jest, że po sześciu miesiącach bez gry, a co za tym idzie bez właściwej formy, wezwania do drużyny narodowej nie otrzyma.
Uraz Johanssona komplikuje mu także sytuację w klubie. Z końcem sezonu wygasa mu bowiem kontrakt z AEK Ateny. – U nas jest równie ważną postacią jak w kadrze. Za wcześnie, by mówić o szczegółach, ale myślę, że dogadamy się w sprawie nowej umowy – powiedział jednak Andreas Dimatos, dyrektor do spraw komunikacji AEK.
Johansson w AEK gra od początku 2015 roku. Wcześniej występował w IFK Goeteborg.