Czytając piątkowy Super Express nie da się nie zawiesić oka na wywiadzie z Sebastianem Boenischem. Obrońca polskiej kadry narzeka na to, że wciąż nie ma klubu, że ma głód grania, że pojawiają się oferty, ale mało interesujące, aż tu nagle – „podjeżdża” Tomasza Hajtę!
Hajto w jednym z wywiadów nazwał Boenischa najgorszym obrońcą reprezentacji Polski w historii. Dodał, że to nie obrońca, tylko „wybijacz”. Gdy więc tylko przytrafiła się okazja, Boenisch skrytykował Hajtę i odesłał do intensywniejszej pracy w Jagiellonii. oto fragment wywiadu:
– Do Polski wrócił Ebi Smolarek. Chce się odbudować i wrócić do kadry. Może warto iść tą drogą… – Ebi na pewno odzyska formę, bo będzie miał w Jagiellonii świetnego trenera…
– Chwalisz Tomasza Hajtę? Wyczuwam ironię w głosie… – Hajto to ten, który stwierdził, że Boenisch, Perquis i Obraniak nie nadają się do kadry, a ja jestem najgorszym obrońcą w historii reprezentacji. Dziwię się, że tacy ludzie występują w mediach jako eksperci.
– Hajto nie ma prawa do krytyki? – Powinien się zastanowić, zanim coś powie. A najlepiej skoncentrować na pracy w klubie, bo ma w nim dużo do zrobienia. Jeśli ma coś do mnie, to powinien się ze mną skontaktować. Jest chyba takie powiedzenie po polsku, że „ktoś wyżej sra, jak dupę ma” – w sam raz pasuje do Hajty. Nie wiem, o co mu chodzi. Może nie czuje się dostatecznie popularny po zakończeniu gry w piłkę i takimi wypowiedziami chce zaistnieć?
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: