Blisko kolejnej sensacji w Pucharze Polski. Zdecydowały rzuty karne
Piast Gliwice pokonał Hutnik Kraków i awansował do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski. Niewiele jednak brakowało, a by odpadł.
W zeszłym sezonie podopieczni Aleksandara Vukovicia dotarli aż do półfinał tych rozgrywek. Ulegli w nim Wiśle Kraków, drużynie z niższej ligi i późniejszemu triumfatorowi. Dziś mogli nie dać rady innej ekipie ze stolicy Małopolski i z jeszcze niższego szczebla.
Zaczęli dobrze, w 7. minucie wynik otworzył Fabian Piasecki. Za ciosem poszli w minucie 40., kiedy prowadzenie podwyższył Tihomir Kostadinov.
Jako że rezultat 2:0 utrzymał się do 80. minuty, przedstawiciel PKO BP Ekstraklasy zmierzał do komfortowego awansu. Wtedy jednak reprezentant Betclic 2. Ligi ruszył do ataku. Bramkę kontaktową zdobył Karol Szablowski. Do wyrównania doprowadził Yevgeniy Belych.
Starcie mogła rozstrzygną dogrywka, ale nie rozstrzygnęła, obie drużyny strzeliły po golu – najpierw piłkę w siatce umieścił Jorge Felix, potem znów Belych. Dopiero w serii rzutów karnych Piast udowodnił swoją wyższość. Trafił pięć na pięć, natomiast Hutnik trzy na cztery.
Kolejna sensacja w trwającej edycji Fortuna Pucharu Polski wisiała w powietrzu. (MS)
Wiktor Nowak nie będzie miał szóstego napomnienia w obecnym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Po odwołaniu żółta kartka ze starcia z Widzewem została anulowana.
Piłkarz Śląska odpowiada dziennikarzom! „Oczekuję zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”
Zesłany do rezerw Miłosz Kozak nie pozostał bierny na pojawiające się doniesienia medialne. 28-latek stanowczo zaprzecza, że nie rozmawia z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu.
Potężna kara dla Goncalo Feio! Komisja Ligi nie miała litości
W ostatnim meczu Radomiaka z Koroną czerwoną kartkę otrzymał trener gospodarzy – Goncalo Feio, który zarzucał korupcję sędziom. Komisja Ligi nie miała litości i wlepiła długie zawieszenie dla Portugalczyka.