Jakub Błaszczykowski może już we wtorkowy wieczór wyrównać historyczny rekord, jeśli chodzi o występy w reprezentacji Polski. Ten należy obecnie do Michała Żewłakowa, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że niedługo zostanie poprawiony.
Kuba Błaszczykowski bliski wyrównania rekordu Michała Żewłakowa (fot. Łukasz Skwiot)
Wspomniany Żewłakow podczas swojej długiej kariery wystąpił w 102. meczach w zespole narodowym, poprawiając osiągnięcie poprzedniego rekordzisty – Grzegorza Laty. Dziś król strzelców mistrzostw świata z 1974 roku plasuje się już na trzeciej lokacie w tabeli wszech czasów, ponieważ wyprzedził go również wspomniany Błaszczykowski.
Piłkarz VfL Wolfsburg ma w dorobku 101 spotkań i jeśli Jerzy Brzęczek wpuści go na boisko podczas wieczornego meczu z Irlandią we Wrocławiu, to ten wyrówna wyczyn Żewłakowa, z którym przecież przez lata grał w reprezentacji.
Przypomnijmy, że Kuba Błaszczykowski został po raz pierwszy powołany do kadry przez Pawła Janasa w 2006 roku. Przez lata pełnił on funkcję kapitana reprezentacji, jednak kontuzje nie pozwoliły mu zagrać na dwóch ważnych turniejach: mistrzostwach świata w 2006 i mistrzostwach Europy w 2008.
32-latek wziął jednak udział w Euro 2012, Euro 2016 i mundialu w 2018 roku. W trakcie mistrzostw Europy sprzed dwóch lat, Błaszczykowski dotarł wraz z kolegami do ćwierćfinału. Podczas meczu z Portugalią, którego stawką był półfinał turnieju, to właśnie on nie strzelił decydującego karnego.
Co ciekawe, nawet jeśli Błaszczykowski pobije rekord Żewłakowa, to sam może się zbyt długo nie utrzymać w fotelu lidera. Tuż za jego plecami znajduje się bowiem Robert Lewandowski, który jest młodszy o kilka lat i ma już na koncie 99 występów w kadrze.
Jakub Kamiński opuści zgrupowanie reprezentacji Polski? Nowe informacje z Niemiec!
Jan Urban może mieć kolejny kłopot przed zbliżającym się zgrupowaniem reprezentacji Polski. Z Niemiec napływają informacje o stanie zdrowia Jakuba Kamińskiego.
Skazani na Grabarę. Wielka szansa w obliczu trudnego momentu w karierze
Podobnie jak przed listopadowymi meczami eliminacji MŚ z Holandią i Maltą, Łukasz Skorupski nie przyjedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski z powodu kontuzji. Swoją szansę w półfinałowym barażu z Albanią dostanie więc prawdopodobnie ponownie Kamil Grabara, który akurat znajduje się w trudnym momencie kariery.
Media: Ci bramkarze mają otrzymać powołanie do reprezentacji Polski
Jan Urban ma twardy orzech do zgryzienia. Urazu doznał Łukasz Skorupski i wszystko wskazuje na to, że nie zdąży się wyleczyć na baraże o awans na mistrzostwa świata.