Bardzo wysokie zwycięstwo reprezentacji Chorwacji w Stambule to bez wątpienia największa niespodzianka piątkowych meczów barażowych. – Nie popełniliśmy praktycznie żadnego błędu – cieszył się po meczu Slaven Bilić, selekcjoner reprezentacji Chorwacji.
Reprezentacja Chorwacji rozbiła na wyjeździe Turków 3:0, a pierwszego gola zdobyła już po dwóch minutach. – Zasłużyliśmy na jeszcze wyższe zwycięstwo. To było po prostu fantastyczne. Chcę pogratulować swoim wszystkim piłkarzom. W całym meczu nie popełniliśmy praktycznie żadnego błędu – przyznał na pomeczowej konferencji prasowej Bilić.
– Oczywiście, nikt nie spodziewał się aż takiego wyniku. Wraz z pierwszym golem, zdobytym bardzo wcześnie, uzyskaliśmy przewagę, której nie oddaliśmy do końca – dodał.
– W pierwszej połowie Turcy bardzo dobrze operowali piłką, ale to my zdobyliśmy drugiego gola. W drugiej części gry zdecydowaliśmy się walczyć o kolejne trafienie – tłumaczył szkoleniowiec.
Według opiekuna chorwackiej kadry, nic nie jest jeszcze przesądzone. – We wtorek muszę zrezygnować z kilku kontuzjowanych piłkarzy. Jeszcze nic nie jest pewne. Za nami dopiero pierwsza połowa – przyznał bardzo zadowolony Bilić.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.