Przejdź do treści
Białkowski dla PN: Legia? Jak najbardziej!

Ligi w Europie Premier League

Białkowski dla PN: Legia? Jak najbardziej!

Wróżono mu wielką karierę, jednak dzisiaj jest w Polsce nieco zapomniany. Bartosz Białkowski, bo o nim mowa, zbiera w League One, czyli trzeciej lidze angielskiej znakomite noty i szykuje się na transfer do innego, lepszego klubu niż Notts County. Nie wyklucza przy okazji powrotu do Polski, gdyby propozycję złożyła mu chociażby warszawska Legia. O tym i o innych sprawach Białkowski opowiedział podczas szczerej rozmowy z PilkaNożna.pl.

Bartosz Białkowski wciąż ma papiery na grę w dobrym klubie

David Moyes oficjalnie zwolniony – KLIKNIJ!

Grzegorz Garbacik: – Znowu cię chwalą. Tym razem za poniedziałkowy mecz z Crawley, który Notts County wygrało 1:0. Kolejne czyste konto, kolejne świetne interwencje i co najważniejsze, bardzo cenne trzy punkty.
Bartosz Białkowski: – Dokładnie, to był dla nas naprawdę ważny mecz. Teraz praktycznie każde spotkanie gramy o życie i z Crawley po prostu musieliśmy wygrać. W innym wypadku nasza sytuacja w tabeli byłaby tragiczna. A tak, cały czas mamy nadzieję i wierzymy w to, że uda nam się utrzymać.

– Łącznie czystych kont zgromadziłeś już dziewięć w obecnym sezonie. Można jedynie przypuszczać, że gdyby to nie było Notts County, czyli drużyna z dolnych rejonów tabeli, to wynik byłby jeszcze lepszy.
– Przed sezonem założyłem sobie, że pobiję swój rekord z poprzednich rozgrywek, kiedy to udało mi się zachować czternaście czystych kont. Aspiracje i marzenia były zdecydowanie inne, ale wiadomo, ten sezon kompletnie nam nie wyszedł. Na tle wyników jakie osiągamy, dziewięć meczów bez puszczonej bramki to nie jest najgorszy wynik, ale mogło też być zdecydowanie lepiej.

– Przygotowując się do wywiadu przeczytałem wiele wypowiedzi twoich kolegów z drużyny, rywali i lokalnych dziennikarzy. Przeważają te pozytywne. Jeśli już ktoś wystawia ci laurkę, to wypowiada się raczej w samych superlatywach.
– Cóż, mimo tego jak prezentuje się Notts w obecnym sezonie i jak słabe wyniki osiąga, to ja mogę być zadowolony ze swojej dyspozycji. Rozegrałem przecież drugi pełny sezon w barwach Srok i był to drugi bardzo solidny sezon. W poprzednich rozgrywkach byłem nawet brany pod uwagę przy wyborze najlepszej jedenastki sezonu. Powiedzmy, że mogę być zadowolony.

– To też nie jest tak, że te dobre opinie biorą się z powietrza. Patrząc bowiem na statystyki, na bramkę Notts oddaje się mnóstwo strzałów, a to sprawia, że na brak pracy raczej narzekać nie możesz. Okazji do wykazania się na pewno nie brakuje.
– Zawsze jest to jakiś plus i pozytyw, ale jednak wolałbym mieć mniej roboty i mniej wpuszczonych bramek. Niestety, tak się ten sezon ułożył, że zdecydowanie zbyt często pozwalamy naszym rywalom na stwarzanie sytuacji i rzeczywiście w bieżących rozgrywkach miałem więcej pracy niż w ubiegłych.

– Pochwały pochwałami, ale to jednak tylko League One, czyli trzeci szczebel angielskich rozgrywek. Poza tym na na horyzoncie pojawiła się możliwość spadku o półkę niżej. Zastanawiałeś się już, co będziesz robił, jeśli Notts zostanie zdegradowane?
– To wygląda tak, że mam jeszcze rok ważnego kontraktu i tak naprawdę nie dopuszczam do siebie myśli żebyśmy spadli z ligi. Różnie to się jednak może ułożyć, wiadomo, i na tę chwilę faktycznie jesteśmy na takim miejscu, które oznacza degradację. Chciałbym jednak grać jak najwyżej. Wiem, że mam umiejętności i predyspozycje, by grać przynajmniej w Championship (druga liga angielska – red.) i cały czas staram się to udowadniać. Mam nadzieję, że w lecie wyjdzie coś ciekawego.

– Dobra marka wyrobiona w Notts powinna pomóc w znalezieniu nowego i co ważniejsze lepszego klubu. Jakieś konkretne oferty już się pojawiły? Telefon dzwoni?
– W styczniu miałem propozycję od jednego z klubów MLS, ale ją odrzuciłem. Uważam, że cały czas stać mnie na grę w Anglii, przynajmniej w Championship. Granie w piłkę na Wyspach było zawsze moim wielkim marzeniem, mimo tego, że moja kariera nie potoczyła się tak, jakbym chciał i obecnie występuję w trzeciej lidze. Tak to już jednak jest. Musiałem zrobić krok do tyłu i przychodząc do Notts zdawałem sobie sprawę z tego, że jest to tylko trzeci poziom rozgrywkowy. Wiedziałem jednak, że muszę zacząć regularnie grać i o to mi chodziło. Rozegrać sezon, może dwa, wybić się i pójść dalej, do lepszego klubu. Cały czas się tego trzymam.

– Polscy bramkarze w Anglii mają całkiem niezłą prasę. Myślisz, że to pomoże ci w znalezieniu dobrego klubu? Że ta marka fachowców z naszego kraju może mieć jakieś znaczenie?

– Ciężko powiedzieć. Prawda jest taka, że polscy bramkarze naprawdę radzą sobie w Anglii bardzo dobrze, nie tylko w Premier League. Jest przecież także Tomek Kuszczak, który gra w Brighton, ale czy będzie to miało jakiś wpływ na moją przyszłość i ciekawe oferty? Nie wiem. Staram się wykonywać swoją robotę, wiem, że obserwują mnie ludzie z innych klubów i zobaczymy co z tego wszystkiego w lecie wyniknie.

– Masz poczucie, że zmarnowałeś zbyt dużo czasu w Southampton? To raczej nie była przygoda twojego życia.
– Niestety tak było. Wiadomo, po drodze przyplątały mi się dwie poważniejsze kontuzje, które wykluczyły mnie z gry na dłuższy czas. Ale będąc w Southampton, już po tych wszystkich rehabilitacjach i po powrocie do treningów, cały czas żyłem nadzieją, że jednak wskoczę do bramki. Cały czas widziałem dla siebie światełko w tunelu i pierwszy skład był naprawdę na wyciągnięcie ręki. Czegoś jednak zabrakło, a poza tym rywalizowałem z Kelvinem Davisem, który miał niesamowite trzy sezony i był w świetnej formie. Nie mogłem więc mieć pretensji do nikogo innego, jedynie do siebie. Akceptowałem fakt, że to on gra, bo widziałem, że idzie mu świetnie. Żałuję jednak, że wcześniej nie zdecydowałem się na odejście.

– Szczególnie, że po mistrzostwach w Kanadzie cały świat dowiedział się, że Bartosz Białkowski to świetny bramkarz. Kariera stanęła otworem, ale los pokazał, że lubi być przewrotny.
– Dokładnie. Pamiętam, że wracałem z Kanady i praktycznie bez żadnego odpoczynku wszedłem w okres przygotowawczy i zacząłem sezon jako pierwszy bramkarz. Dwa początkowe mecze, powiedzmy sobie szczerze, nie wyszły mi i wróciłem na ławkę. Byłem też troszeczkę przemęczony sezonem, bo przecież przed Kanadą wróciłem do dyspozycji po ciężkiej kontuzji i to na pewno jakoś się na mnie odbiło. Tak jak już jednak mówiłem, pretensje mogłem mieć jednak tylko do siebie, bo zacząłem sezon jako pierwszy bramkarz, ale mi nie wyszło.

– A jak patrzysz dzisiaj na tych, którzy w Kanadzie byli twoimi zmiennikami, czyli Wojciecha Szczęsnego i Przemysława Tytonia, to co czujesz?
– Szczerze? Cieszę się. Wojtek już wtedy, przed Kanadą prezentował się świetnie na treningach i było jedynie kwestią czasu, kiedy zacznie regularnie grać. Wiedziałem, że ma on wielki talent, także nie jestem zdziwiony tym, że jest on aktualnie topowym bramkarzem i radzi sobie znakomicie. Jeżeli jednak chodzi o Przemka Tytonia, ten z kolei mnie zaskoczył, że tak poszedł w górę. Nie czuję jednak jakieś zawiści i szczerze gratuluję chłopakom.

– Na pewno śledzisz poczynania Southampton. To na pewno przyjemne uczucie, kiedy drużyna, w której grają przecież twoi koledzy, czy to Adam Lallana czy Ricky Lambert gra aktualnie jedną z najładniejszych piłek w Anglii. Jak oceniasz ich postawę na przestrzeni tych ostatnich miesięcy?

– Spędziłem w Southampton siedem lat i mam tam mnóstwo przyjaciół. Staram się być na bieżąco i śledzić wyniki, jeśli tylko mam okazję. Fajnie, że idzie im tak dobrze, grają kapitalną piłkę i mają trzech reprezentantów Anglii, z czego dwóch ma szanse, by pojechać na mistrzostwa świata. To nie jest dla mnie zaskoczenie, ponieważ nawet będąc w League One czy Championship, Southampton zawsze grało piłką i wszystkim to się podobało. Teraz jest to kontynuowane. Przyszedł nowy trener, Mauricio Pochettino, który był wcześniej w Hiszpanii i jego wizja gry idealnie pasuje do klubu.

– Na St. Mary’s miałeś także okazję spotkać się z innymi Polakami, których przez klub przewinęło się w ostatnich latach kilku. Przypomnę chociażby Marka Saganowskiego czy Grzegorza Rasiaka. Macie ze sobą nadal kontakt?

– Oczywiście. Co do Polaków, to był jeszcze przecież Tomek Hajto, czy też Kamil Kosowski. Z Grześkiem i Markiem utrzymujemy kontakt. Byli u mnie na weselu. Nawet wczoraj (czyli we wtorek) rozmawiałem z Grzegorzem.

– Skoro już jesteśmy przy Polakach i Polsce. Gdyby pojawiła się propozycja z dobrego polskiego klubu, to…?

– To na pewno bym się zastanowił. Jeżeli chodziłoby o Legię, to jak najbardziej. W zimie miałem opcję przejścia do Zagłębia Lubin, ale temat ucichł. Nie byłem jednak zbyt mocno zainteresowany tym kierunkiem. Obecnie jestem jednak otwarty na wszystko i mam nadzieję, że wreszcie coś się pozmienia. Zobaczymy.

rozmawiał @grzesgarbacik
PilkaNożna.pl

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 37/2026

Nr 37/2026

Ligi w Europie Premier League

Manchester United znów rozczarował! Kolejna strata punktów

Kuriozalny samobój i uratowany remis! Manchester United wydarł punkt Fulham.

Manchester United, ManU v Nottingham Forest, Premier League Manchester United head coach Michael Carrick applauds the fans after the Manchester United v Nottingham Forest Premier League match at Old Trafford, Manchester, England on 17 May 2026 Credit: Phil Duncan/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-2002-0094 PhilxDuncanx/xEveryxSecondxMediax
2026.05.17 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - Nottingham Forest
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Liverpool nadal niepokonany! Alexander Isak bohaterem

Liverpool wciąż bez przegranej w tym sezonie Premier League! Tym razem pokonali Bournemouth.

Crystal Palace v Liverpool Premier League 27/09/2025. Liverpool forward Alexander Isak 9 during the Premier League match between Crystal Palace and Liverpool at Selhurst Park, London, England on 27 September 2025. London Selhurst Park Greater London England Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xStephenxFlynnx PSI-22929-0004
2025.09.27 Londyn
pilka nozna , liga angielska
Crystal Palace - FC Liverpool
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Mateo Kovacić ma dość. Opuści Manchester City już w styczniu

Mateo Kovacić może w styczniu opuścić Manchester City. Chorwacki pomocnik ma być sfrustrowany swoją rolą w zespole prowadzonym przez Enzo Mareskę.

17th September 2026 Etihad Stadium, Manchester, England Carabao Cup Football, Manchester City versus Norwich City Mateo Kovacic of Manchester City runs with the ball RogerxEvans
2026.09.17 Manchester
pilka nozn
Puchar Ligi Angielskiej
Manchester City - Norwich City
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Hokejowy wynik! Osiem goli w meczu Manchesteru City

Szalony spektakl w Manchesterze! Osiem goli i wygrana Obywateli z Sunderlandem.

Manchester City v Bournemouth, Premier League Erling Haaland 9 of Manchester City during the Premier League match between Manchester City and Bournemouth at the Etihad Stadium, Manchester, UK on 23 August 2026. Manchester Etihad Stadium Manchester UK Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xConorxMolloyx PSI-24721-0094
2026.08.23 Manchester
pilka nozna ,   liga angielska 
Manchester City - AFC Bournemouth
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Szaleństwo w Premier League! Cudowny gol z rzutu wolnego [WIDEO]

Manchester City prowadzi 3:2 z Sunderlandem po pierwszej połowie. Ciekawym sposobem wykonania rzutu wolnego popisał się Enzo Fernandez.

Szaleństwo w Premier League! Cudowny gol z rzutu wolnego [WIDEO]
Czytaj więcej