Tottenham zremisował z Evertonem, którego nie oszczędził jego były piłkarz – Richarlison. Brazylijczyk utrzymuje wysoką formę strzelecką.
Podopieczni Postecoglou dwukrotnie stracili prowadzenie i zremisowali z Evertonem. (fot. Forum)
Po niemrawej pierwszej części sezonu, w której rzadko trafiał do siatki, w drugiej – liczonej od grudnia – napastnik spisuje się znakomicie. W ostatnich siedmiu występach ligowych zdobył dziewięć bramek. W sumie ma ich w dorobku już dziesięć i jest jednym z dwóch zawodników Kogutów z dwucyfrówką w tej dziedzinie. Drugi to oczywiście Heung-min Son.
Dziś Richarlison skompletował dublet. Nie okazał litości drużynie, w której spędził kilka lat. Umieścił piłkę w siatce w 4. i 41. minucie. Na szczególną uwagę zasługuje jego drugie uderzenie, techniczne, ze skraju pola karnego, poza zasięgiem bramkarza.
Starania 26-latka nie wystarczyły jednak Tottenhamowi do odniesienia zwycięstwa. Everton dwukrotnie doprowadził do wyrównania i zapracował na remis. Oba gole strzelił po stałych fragmentach gry. Jack Harrison trafił po rzucie rożnym, Jarrad Branthwaite po rzucie wolnym.
Dzięki remisowi The Toffees wydostali się ze strefy spadkowej. Mają jednak tyle samo oczek, co plasujące się pod kreską Luton Town, które rozegrało dwa mecze mniej.
Casemiro przeniesie się do MLS? Chce go klub Messiego
Umowa Casemiro z Manchesterem United wygasa z końcem czerwca i nie zostanie przedłużona. Chrapkę na zakontraktowanie doświadczonego Brazylijczyka ma Inter Miami.
Czerwone Diabły w ciągu dnia poinformowały o porozumieniu z Harrym Maguire'em ws. przedłużenia kontraktu. Reprezentant Anglii zostaje na Old Trafford do końca czerwca 2027 roku.