Nie była to obfita w gole kolejka PKO BP Ekstraklasy. W wieczornym spotkaniu Piasta z Ruchem nie padła ani jedna bramka – podobnie jak w pierwszym dzisiejszym meczu między Wartą a Cracovią. Derby Śląska nie zachwyciły.
„Derby rządzą się swoimi prawami” lub „Derby to mecze walki” słyszymy często po wojażach lokalnych rywali. W dzisiejszym starciu walki trochę było – dość powiedzieć, że sędzia Szymon Marciniak pokazał w Gliwicach aż pięć żółtych kartek. Nie było jednak zbyt wysokiej jakości piłkarskiej.
Piast od początku spotkania przeważał. W pierwszej połowie stworzył sobie kilka niezłych sytuacji do wyjścia na prowadzenie, w jednej z nich piłka odbiła się nawet od obramowania bramki. Po zmianie stron na ofensywę mocniej postawił Ruch. Goście wykreowali parę okazji, ale żadna z nich nie była na tyle dobra, aby podopieczni Jarosława Skrobacza pokonali Frantiska Placha.
Derby Śląska nie rozczarowały, ale też nie porwały swoim poziomem. Coś się na boisku działo, żaden zespół nie zdecydował się na piłkarskie szachy, lecz uczciwie trzeba powiedzieć, że ani Piast, ani Ruch nie poszły też w stronę bardziej dynamicznych, odważniejszych akcji zaczepnych. Spragnieni derbowego widowiska mogą czuć niedosyt.
Piastunki zajmują 10. miejsce w tabeli. Ruch plasuje się za to na 16. pozycji.
Reprezentant Polski trafi do Legii? Ciekawe plotki
Nie jest tajemnicą, że Marek Papszun chciałby, aby jeszcze tej zimy do jego zespołu trafił nowy napastnik. Greckie media łączą z Legią Warszawa Karola Świderskiego.