Kanonierzy na wyjeździe zmierzyli się z Wigan Athletic. Rywal teoretycznie mało wymagający, gdyż rozpaczliwie broniący się przed spadkiem. Jednak gospodarze postawili twarde warunki Arsenalowi.
Pierwsza połowa kompletnie rozczarowała. Arsenal nie potrafił narzucić swojego stylu gry. Również druga połowa nie zachwyciła, ale doczekaliśmy się w niej jednego gola.
W 58. minucie w pole karne gospodarzy wbiegał Theo Walcott i upadł. Arbiter odgwizdał rzut karny, ale chyba w tej sytuacji się pomylił. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Mikel Arteta i nie miał problemów z pokonaniem golkipera.
Arsenal odniósł minimalne zwycięstwo, ale styl gry tej drużyny pozostawiał wiele do życzenia. Całe spotkanie w barwach Kanonierów rozegrał Wojciech Szczęsny.