Łatwo nie było, ale dobrze się skończyło. Tak – z perspektywy gospodarzy – należałoby podsumować potyczkę Danii z Islandią.
Christian Eriksen poprowadził Danię do triumfu nad Islandią. (fot. Reuters)
Wyraźnym i niepodważalnym faworytem potyczki byli gospodarze. Ewentualna wygrana sprawiłaby, że wciąż liczyliby się w rywalizacji o awans do fazy play-off. Goście spadają natomiast do dywizji B. W bieżącej edycji Ligi Narodów przegrali wszystkie spotkania. Mecz z Duńczykami miał być ich przedostatnim pod wodzą aktualnego selekcjonera – Erika Hamrena.
Nie była to udana pierwsza część pożegnania. Gospodarze prowadzili już od 12. minuty. Rzut karny na gola zamienił Christian Eriksen. Goście nie złożyli broni. Ba, w drugiej połowie grali z przeciwnikiem jak równy z równym. W pełni zasłużyli na zdobycie bramki, czego dokonał Vidar Orn Kjatansson.
Remis nie utrzymał się jednak długo. W doliczonym czasie gry drugą jedenastkę wykorzystał Eriksen. Piłkarz Interu Mediolan rozstrzygnął tym samym losy starcia.
Dania nadal jest wiceliderem tabeli grupy 2. Do Belgów, którzy wygrali dziś z Anglią tracą dwa punkty. Islandia niezmiennie szoruje po dnie.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.